Drodzy Przyjaciele Misji


W imieniu naszych sióstr misjonarek pozdrawiam Was, Kochani, bardzo serdecznie i ciepło. Pozdrowienia te są jeszcze gorące, ponieważ kilka dni temu wróciłam z upalnego Kamerunu (50 stopni Celsjusza w słońcu). Już po raz drugi dane mi było doświadczyć życia misyjnego: uczestniczyłam w radościach i smutkach naszych misjonarek oraz ludzi tam żyjących. Chciałabym poprzez ten list uchylić Wam rąbka tajemnicy na temat życia na ziemi afrykańskiej.
Środowisko, w którym pracujemy, jest środowiskiem trudnym i zaniedbanym. Obecne są w nim wpływy wielu tradycji i zwyczajów, nie pomijając nawet czarów, których skutki bardzo ranią każdego człowieka, szczególnie tego najmniejszego. Ludzie utrzymują się z kłusownictwa, z uprawianego motyką kawałka pola wydartego w buszu oraz z drobnych sprzedaży. Poziom życia i funkcjonowania społeczeństwa jest bardzo niski. Kameruńczycy borykają się z wszechobecną biedą spowodowaną wielodzietnością rodzin, nieprzeliczonymi chorobami, tropikalnym klimatem, a także przedwczesną śmiercią rodziców oraz, często nieleczonych, dzieci itp.
Czytaj więcej: Z pamiętnika referentki misyjnej...