ban2.png

pentacote071mosque
Nie wiem dlaczego, ale miałam wyobrażenie, że Rwanda to kraj w zdecydowanej przewadze katolicki.

Ale już pierwszego ranka w Masace przekonałam się, że jest inaczej kiedy przed piątą rano obudziły mnie nawoływania do modlitwy z pobliskiego meczetu.
W rzeczywistości katolików w Rwandzie jest tylko ok 40 %, 25% to różnego rodzaju kościoły protestanckie, szczególnie Kościoły Zielonoświątkowe, silna wspólnota Adwentystów Dnia Siódmego, Muzułmanie, sporo Świadków Jehowy i bardzo wiele różnorodnych sekt. Szybko przekonałam się o tym w szkole, gdzie w każdej klasie jest mozaika religijna. Ale każde dziecko przychodzi na religię, wiec głoszę kerygmat, ale nie omijam też np. tematu Maryi - w końcu to szkoła katolicka.
Kiedyś na przerwie miałam z jedną z uczennic taką rozmowę:
- Nie lubię katolików – mówi
- A jakiego jesteś wyznania? – pytam
- Z Kościoła Zielonoświątkowego - odpowiada
- A ja jestem katoliczką, nie lubisz mnie?
- Nie , panią to ja lubię
Widać, że jej ta niechęć jest wpojona przez dorosłych …
Te wyznania i sekty są bardzo ofensywne, często też, finansowane z zagranicy np. przez Amerykanów zachęcają do wstąpienia przez rożnego rodzaju pomoc materialną – co w tym ubogim kraju nie jest bez znaczenia. Ich ewangelizacja prowadzona jest z rozmachem . Mają swoje przedszkola, szkoły, uniwersytety, szpitale . Nawet nasza siostra Angelique studiowała na uniwersytecie Adwentystów, bo nie było jej kierunku nigdzie indziej. To stwarzało problemy, gdyż np. studenci byli zobowiązani w weekendy wyjeżdżać na „rekolekcje” – i jak to pogodzić z niedzielną Mszą Św.?
I myślę sobie jak wygląda ewangelizacja przez nas katolików? Przecież nie może mi być obojętne, że zbawienie kogoś jest zagrożone, bo tkwi w fałszywych naukach lub żyje bez Boga. I to nie dotyczy tylko Rwandy, Polski również. Gdybym widziała, że ktoś chce skoczyć z wieżowca i zagrożone jest jego życie na pewno starałabym się cos zrobić, przekonać by zszedł, zadzwonić po odpowiednie służby etc.…Nie powiedziałabym, że to jego sprawa, niech robi co chce.
A kiedy zagrożone jest życie wieczne ludzi wokół mnie, co robię?
„ …głoszenie ewangelicznego orędzia nie jest czymś takim, co Kościół mógłby dowolnie albo wykonywać, albo nie wykonywać, ale jest zadaniem i obowiązkiem, nałożonym mu przez Pana Jezusa, ażeby ludzie mogli wierzyć i dostąpić zbawienia. Nie znosi ono niedbalstwa, ani mieszania zasad Ewangelii z zasadami innych religii, ani jakiegoś dostosowywania, ponieważ od niego zależy cała sprawa zbawienia ludzi...
( Adhortacja Evangelia Muntiandi )

Biada mi gdybym nie głosił Ewangelii ! (1 Kor 9, 16)
                                                                                                                                            Monika Sosnowska OV

Z porami roku u nas jest bardzo prosto, bo są tylko dwie: deszczowa, którą można nazwać, jak ktoś woli, zimą, i pora suszy, czyli lato. Każda z nich ma swoje dobre i słabe strony i najprościej byłoby, gdyby pani deszczowa i pani susza nie przedłużały swojego panowania. Przed nadejściem pory deszczowej nasilają się upały, a marzec to miesiąc, w którym temperatura jest najwyższa i susza osiąga apogeum.

Tegoroczna pora suszy już dzisiaj daje się nam we znaki! Do końca pory suszy zostały nam jeszcze dobre trzy miesiące! Takich upałów za mojego pobytu w Kamerunie jeszcze nie było! Nie spadła ani jedna kropla deszczu, a powinno padać pod koniec grudnia! Ten deszcz pada specjalnie dla kawy, która zakwita. Nie spadła ani jedna kropla wody, więc nie będzie urodzaju kawy! Tumany piasku z pustyni dają złudzenie ciągłej mgły, ale to tylko złudzenie, bo oczy nie bolą od mgły i patrząc w lustro, nie poznajesz siebie i pytasz: skąd te zaczerwienione i opuchnięte oczy? A to wszystko za sprawą harmattanu – bardzo suchego, gorącego i silnego północnego wiatru znad Sahary. Wiatr podobny do halnego z małą różnicą, że wieje znad pustyni w kierunku Oceanu Atlantyckiego i różowi niebo. Wszystko spowite jest piaskiem. Na naszym wschodzie noce i ranki są bardzo zimne i to jedyny moment, w którym wszystko, co żyje choć trochę, oddycha zimnym powietrzem. Temperatura w nocy spada do 12°C, w dzień przekracza 40°C, i każdy, kto żyje, szuka cienia... Słońce wschodzi pomarańczowe, a w południe jest rozżarzoną kulą koloru wyblakłej cytryny. A zachody po prostu przecudne! Natomiast ziemia koloru cegły zmienia się w pył, który w niektórych miejscach sięga do kostek!
3a ziemia w czasie suszy
Nasze studnie jeszcze nie wyschły i myślę, że nie wyschną, a nasze źródło, tak mówią, w porze suszy daje więcej wody niż w porze deszczowej! Cóż, jesteśmy wybrańcami, bo mieszkamy w najbardziej zielonym miejscu Afryki i choć dozujemy wodę, jak na razie nikt nie cierpi na jej brak. Biorąc prysznic, myślę sobie, że jestem w stanie umyć się w jednym wiaderku wody. Niejeden raz tak robiłam! Potem można wyprać jeszcze fartuch i wyszorować buty... i te zaoszczędzone wiaderka wody mogłabym przetransportować do nękanej suszą Somalii i uratowałabym niejedno życie.

Czytaj więcej: o suszy

19 11Dzień18 czerwca, dniem radości ze spotkania z wielką rzeszą ludzi, którzy są zaangażowani w Adopcję serc na odległość. Nie brakowało również osób, które są w Róży dla misjonarza. Jak nie wiele trzeba by ożywić w sobie na nowo, zapał do pracy na rzecz misji.

19 1219 8

Kolejny dzień tj: 19 czerwca spędzony w Kościele Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Gdańsku Oliwie, był chwilą wspomnień ale i świadectwem przebywania na ziemi kameruńskiej. S. Teresa miała okazję przybliżyć życie dzieci, które są adoptowane przez parafian. A pytanie, które słyszeliśmy dziś w Ewangeli: za kogo uważają Mnie tłumy? niech stanie się żywe w sercu każdego, kto czyta te słowa. 

19 1019 1

Więc kim jest dla ciebie Jezus?

16.061Dzisiaj chciałam napisać o miejscu i zachowaniu dzieci na Mszy Św. w Rwandzie. Wielu moich znajomych z dziećmi zastanawia się od którego miesiąca/roku zabierać dzieci na Mszę? Czy chodzić do kościoła na zmianę, a mąż/żona zostaje z maluchami w domu? Czy tylko na Msze Św. dla dzieci? Czasem mówią, że kiedy idą na Msze z dzieckiem nic z niej nie mają, bo tylko muszą uganiać się za pociechą po kościele…
Otóż tutaj na każdej Mszy Św., nawet tej codziennej jest mnóstwo dzieci, nieważne czy to Msza poranna, czy wieczorna. Matki przychodzą z malutkimi niemowlętami zawiniętymi w chusty na plecach. W trakcie Mszy nierzadko się zdarza, że karmią dziecko piersią i nikogo to nie gorszy ani nie dziwi. Troszkę większe dzieci mają swoje miejsce na macie blisko ołtarza.

16.06316.062 A najstarsze siedzą w ławkach. Co ciekawe dzieci są bardzo grzeczne i spokojne. Maluchy prawie wcale nie płaczą, nie przeszkadzają. Nie wiem, czy to uspokajający wpływ bliskości matki, która je trzyma na plecach ?

16.064 Troszkę większe też pewnie niewiele rozumieją, ale klaszczą w rączki gdy śpiewamy i grzecznie siedzą podczas pozostałych części. A Msza Św. trwa tutaj w zwykły dzień godzinę, a w niedzielę nawet 2-3 godziny. Te dzieci jakby chłoną atmosferę, towarzyszą dorosłym, i jest to dla nich zupełnie naturalne. I wierzę, że łaska uczestnictwa w ofierze Mszy Św. spływa na nie. Dzieci z pierwszych klas szkoły podstawowej a i czasem starsze przedszkolaki są niemal codziennie na porannej Mszy Św. przed szkołą tzn. 6.30 rano! A po Mszy wszystkie dzieci biegną pod zakrystie do księdza, który każde z nich z osobna błogosławi i przytula - to piękny widok. Mamy też od czasu do czasu Msze Św. dla całej szkoły - dzieci ubierają odświętne szkolne ubrania, a ksiądz mówi specjalne kazanie dla nich, w którym maluchy uczestniczą.
Dla mnie codzienne uczestnictwo we Mszy Św. w języku kinyarwanda jest wyzwaniem. Prawie nic nie rozumiem - uczę się wiec trwania w obecności Jezusa. Bardzo pomocne jest mi poznanie przesłania Cataliny Rivas, której Jezus objawił, co tak naprawdę dzieje się na Mszy Św. Gorąco zachęcam do lektury: https://www.gloria.tv/text/tqpGviuXz82n24eyKjSCmcDqV Tajemnica spowiedzi i Mszy Św. pdf lub obejrzenia video: Największy z cudów http://www.cda.pl/video/154776a7
Pozdrawiam gorąco, bo mamy już porę suchą i rzeczywiście jest gorąco.
Monika Sosnowska OV

12.06112 czerwca 2016 r. w naszym domu - CENTRUM MISYJNE, przy ul. Wojciechowskiego w Warszawie, dzieci z Domu Dziecka w Rudniku miały możliwość spotkania się z prawdziwą misjonarką – S. Grażyną Wojnowską SAC. Ruszyły w podróż do dalekiego Kamerunu. Podróż była tak fascynująca, że młodym przyjaciołom misji nie chciało się kończyć tej przygody. S Grażyna przybliżyła im owoce swojej pracy – i rozpaliła w nich pragnienie wyjazdu na misje. Jakie są motywacje wyjazdu? Czy tylko przygoda? A może coś więcej? Naszym siostrom, pracującym z tymi dziećmi, niech Bóg błogosławi, a dzieciom niech udziela wszelkich potrzebnych łask, by na swojej drodze spotykały ludzi dobrej woli chcącym im pomagać.

12.06212.06412.063

Kontakt

Centrum Misyjne Sióstr Pallotynek

ul. Wojciechowskiego 12

02-495 Warszawa

tel.(22)-662-48-34 

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

 

konto misyjne - Afryka

56 1240 6218 1111 0000 4618 4036

konto - Wschód

97 1240 6218 1111 0010 6973 6222

konto w walucie EURO

73 1240 6218 1978 0010 5383 6714

Dokonując wpłaty na konto Centrum Misyjnego Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Apostolstwa Katolickiego (Siostry Pallotynki), zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych w celu obsługi darowizny oraz otrzymywania podziękowań i newslettera z informacjami o działalności Centrum Misyjnego.

Administratorem Twoich danych osobowych jest Centrum Misyjne Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Apostolstwa Katolickiego z siedzibą w Warszawie. Podstawą prawną przetwarzania danych jest art. 6 ust. 1 lit. f RODO (prawnie uzasadniony interes administratora).

Masz prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania. W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania podziękowań czy newslettera, kontaktując się z nami pod adresem Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.. 

Szczegóły znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

Zapraszamy na:

www.misjepallotynek.pl 

św. Wincetnty Pallotti

15.png

INTENCJA MISYJNA

Październik 2026

Za duszpasterstwo zdrowia psychicznego

Módlmy się

o ustanowienie w całym Kościele duszpasterstwa

zdrowia psychicznego,

pomagającego przezwyciężyć stygmatyzację

i dyskryminację osób z chorobami psychicznymi

Siostry Pallotynki w Afryce

1 5 procent

dziękują za 1,5%

4.png

Centrum Misyjne Sióstr Pallotynek 2014. All rights reserved

Powerd by PUSHMEDIA - Kliknij dobre media 

Vinaora Visitors Counter