Dzień18 czerwca, dniem radości ze spotkania z wielką rzeszą ludzi, którzy są zaangażowani w Adopcję serc na odległość. Nie brakowało również osób, które są w Róży dla misjonarza. Jak nie wiele trzeba by ożywić w sobie na nowo, zapał do pracy na rzecz misji.
Kolejny dzień tj: 19 czerwca spędzony w Kościele Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Gdańsku Oliwie, był chwilą wspomnień ale i świadectwem przebywania na ziemi kameruńskiej. S. Teresa miała okazję przybliżyć życie dzieci, które są adoptowane przez parafian. A pytanie, które słyszeliśmy dziś w Ewangeli: za kogo uważają Mnie tłumy? niech stanie się żywe w sercu każdego, kto czyta te słowa.
Więc kim jest dla ciebie Jezus?
Dzisiaj chciałam napisać o miejscu i zachowaniu dzieci na Mszy Św. w Rwandzie. Wielu moich znajomych z dziećmi zastanawia się od którego miesiąca/roku zabierać dzieci na Mszę? Czy chodzić do kościoła na zmianę, a mąż/żona zostaje z maluchami w domu? Czy tylko na Msze Św. dla dzieci? Czasem mówią, że kiedy idą na Msze z dzieckiem nic z niej nie mają, bo tylko muszą uganiać się za pociechą po kościele…
Otóż tutaj na każdej Mszy Św., nawet tej codziennej jest mnóstwo dzieci, nieważne czy to Msza poranna, czy wieczorna. Matki przychodzą z malutkimi niemowlętami zawiniętymi w chusty na plecach. W trakcie Mszy nierzadko się zdarza, że karmią dziecko piersią i nikogo to nie gorszy ani nie dziwi. Troszkę większe dzieci mają swoje miejsce na macie blisko ołtarza.

A najstarsze siedzą w ławkach. Co ciekawe dzieci są bardzo grzeczne i spokojne. Maluchy prawie wcale nie płaczą, nie przeszkadzają. Nie wiem, czy to uspokajający wpływ bliskości matki, która je trzyma na plecach ?
Troszkę większe też pewnie niewiele rozumieją, ale klaszczą w rączki gdy śpiewamy i grzecznie siedzą podczas pozostałych części. A Msza Św. trwa tutaj w zwykły dzień godzinę, a w niedzielę nawet 2-3 godziny. Te dzieci jakby chłoną atmosferę, towarzyszą dorosłym, i jest to dla nich zupełnie naturalne. I wierzę, że łaska uczestnictwa w ofierze Mszy Św. spływa na nie. Dzieci z pierwszych klas szkoły podstawowej a i czasem starsze przedszkolaki są niemal codziennie na porannej Mszy Św. przed szkołą tzn. 6.30 rano! A po Mszy wszystkie dzieci biegną pod zakrystie do księdza, który każde z nich z osobna błogosławi i przytula - to piękny widok. Mamy też od czasu do czasu Msze Św. dla całej szkoły - dzieci ubierają odświętne szkolne ubrania, a ksiądz mówi specjalne kazanie dla nich, w którym maluchy uczestniczą.
Dla mnie codzienne uczestnictwo we Mszy Św. w języku kinyarwanda jest wyzwaniem. Prawie nic nie rozumiem - uczę się wiec trwania w obecności Jezusa. Bardzo pomocne jest mi poznanie przesłania Cataliny Rivas, której Jezus objawił, co tak naprawdę dzieje się na Mszy Św. Gorąco zachęcam do lektury: https://www.gloria.tv/text/tqpGviuXz82n24eyKjSCmcDqV Tajemnica spowiedzi i Mszy Św. pdf lub obejrzenia video: Największy z cudów http://www.cda.pl/video/154776a7
Pozdrawiam gorąco, bo mamy już porę suchą i rzeczywiście jest gorąco.
Monika Sosnowska OV
12 czerwca 2016 r. w naszym domu - CENTRUM MISYJNE, przy ul. Wojciechowskiego w Warszawie, dzieci z Domu Dziecka w Rudniku miały możliwość spotkania się z prawdziwą misjonarką – S. Grażyną Wojnowską SAC. Ruszyły w podróż do dalekiego Kamerunu. Podróż była tak fascynująca, że młodym przyjaciołom misji nie chciało się kończyć tej przygody. S Grażyna przybliżyła im owoce swojej pracy – i rozpaliła w nich pragnienie wyjazdu na misje. Jakie są motywacje wyjazdu? Czy tylko przygoda? A może coś więcej? Naszym siostrom, pracującym z tymi dziećmi, niech Bóg błogosławi, a dzieciom niech udziela wszelkich potrzebnych łask, by na swojej drodze spotykały ludzi dobrej woli chcącym im pomagać.
TAKI BYŁ POCZĄTEK...
NASTĘPNIE
CYRK DLA DZIECI przygotowany przez rodziców dzieci z:
Publicznego Przedszkola Integracyjnego Nr 22
Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Apostolstwa Katolickiego
im. Św. Wincentego Pallotti
Rodziny misjom...
Za swadectwo życia, za troskę o misje wszystkim rodzicom dziękujęmy i Panu Bogu oddajemy.
Wielki prorok powstał wśród nas, i Bóg łaskawie nawiedził lud swój.



