
W Instytucie Pallottiego, prowadzonego przez Księży Pallotynów miało miejsce spotkanie sióstr misjonarek, pracujących w Kamerunie. Siostry dzieliły się radościami i troskami z ich codziennego życia. Słowa wdzięczności i podziękowania przekazały wszystkim dobrodziejom, bez pomocy których praca ich byłaby nie możliwa. Przekazując pozdrowienia, dziękujemy za każde okazałe dobro.
Siostry z Kamerunu
Pozdrawiam Was w Panu Naszym Jezusie Chrystusie.
Jestem siostrą Pallotynką, nazywam się s. Weronika Sakowska. Pracuję w Afryce już od 30 lat, w tym od 12 lat w Kamerunie, i pragnę opowiedzieć Wam co nieco o naszych misjach. Jako Siostry Pallotynki jesteśmy obecne w Afryce od 1977 roku i posługujemy w kilku krajach: Rwandzie, Tanzanii, Afryce Południowej, Demokratycznej Republice Konga, Ugandzie i w Kamerunie, gdzie rozpoczęłyśmy już 19. rok naszej pracy. Mamy tu pięć placówek: dwie na wschodzie kraju w Doume, jedną w Bafoussam w części północno-zachodniej i dwie w Archidiecezji Yaounde: w samej stolicy, w jej najstarszej dzielnicy Mvolye, oraz w buszu w Nkol-Avolo, leżącym 80 km od Yaounde.
Dnia 11 lutego w Kamerunie obchodzi się uroczyście Dzień Młodzieży.
Przypomina to nasze dawne świętowanie 1 maja, z tym tylko, że w pochodzie biorą udział dzieci i młodzież szkolna.
Wszyscy ubrani są w mundurki szkolne i wygląda to bardzo kolorowo, gdyż każda szkoła ma inny krój i kolor mundurka oraz inne niesione przez uczniów rekwizyty, które ją reprezentują.
Młodzież ze śpiewem i tańcem przechodzi przed trybuną, na której zasiadają najwyższe władze, włącznie z Ks. Biskupem.
Siostry z Doumé przysłały nam zdjęcia, które najlepiej mówią o radości kameruńskich dzieci obdarowanych przyborami szkolnymi i tym wszystkim, co zawierały paczki wysłane dzięki zbiórkom przeprowadzonym przez dzieci i dorosłych z Polski. Czy te uradowane i śmiejące się buzie nie są najlepszą nagrodą dla wszystkich zaangażowanych w akcję pomocy?





















