W sobotę, 18.03.2017r. s. Anita i s. Ludwika spotkały się z „Małym Misjonarzem” w Wyszkowie. Dzieci z ogromnym zainteresowaniem słuchały opowieści o Kamerunie, szczególnie te, które dotyczyły życia ich rówieśników. Ogromną niespodzianką dla polskich dzieci były prezenty, które przywiozły siostry z Kamerunu, przekazane przez dzieci afrykańskie, takie jak: pierniki, orzeszki ziemne, kakao i suszone ananasy. Tego dnia kawałek Afryki dotknął ziemi i serc polskich dzieci, które przebrały się w stroje afrykańskie. Małi misjonarze byłi bardzo wdzięczni siostrom misjonarkom za ich piękną i trudną pracę. W dowód wdzięczności dzieci z Wyszkowa napisały listy do sióstr Misjonarek, oraz swoich rówieśników.

W Środę Popielcową rano przy klasztorze ojców franciszkanów spotkali się: Post, Modlitwa i Jałmużna.
- Wybieram się do Nieba - zaczął Post. - Myślę, że górą trzy dni i znajdę się tam.
- Trzy dni! Też mi coś - prychnęła Jałmużna. - Ja zasłużę na Niebo w dwa dni!
Modlitwa nic nie powiedziała, ale w duchu była przekonana, że już jutro będzie w Niebie.
I tak, w Środę Popielcową pod klasztorem ojców franciszkanów Post, Modlitwa i Jałmużna postanowili jak najszybciej zasłużyć na Niebo.
*
Tego dnia Post miał ułatwione zadanie. Ściśle przestrzegał tradycji. Środa Popielcowa - trzy posiłki, jeden tylko do syta, zero mięsa. Niewielkie śniadanie zjadł już wcześniej. Natomiast na obiad była pyszna smażona ryba z ziemniakami i surówką. Najadł się, ale raz w ciągu dnia było mu wolno. Potem poszedł do sklepu po zakupy. Kupił słodki serek i rybkę wędzoną. A potem jeszcze zauważył nowy gatunek sera i też go kupił. To wszystko zjadł na kolację, pamiętając jednak, aby nie najeść się do syta.

Ludzie od lat dbają o kościoły i przyozdabiają wnętrza świątyń różnego rodzaju dekoracjami. Tak jest również w okresie wielkopostnym. W kościołach na Ukrainie i Białorusi siostry razem z parafianami troszczą się o wystrój świątyń nawiązujący do przeżywanego w całym Kościele czterdziestodniowego okresu pokuty i skruchy.







