Czy usłyszałaś Jego głos w szeptach liści dochodzących z ogrodu?
A może w śpiewie ptaków odgadłaś niezwyczajną radość,
że stanęłaś oczarowana ciszą, jaka zamieszkała w Tobie?
Wypełniłaś się blaskiem niby świątynia Dawidowa przepychem.
Trwało to chwilę, a jakby na wieki.
Nie starczyło nawet czasu, żeby upaść na kolana,
zadać więcej rzeczowych pytań.
On zasłonił Cię sobą, wymiótł resztki lęku,
przyszedł jakby po swoje, zawładnął każdą cząstką,
znając od wieków Twoją odpowiedź.
Ukryłaś twarz pod modlitwami mocna odwiedzinami Ducha,
gotowa przyjąć radość i miecz.
Czesław Ryszka
S. Jolanta Wagner z s. Małgorzatą Wyrodek w niedzielę 19 marca br. prowadziły zbiórkę na rzecz potrzebujących na Ukrainie w Parafii pw. Św. Franciszka na warszawskim Tarchominie. Przed ogłoszeniami parafialnymi s. Jolanta mówiła o zaangażowaniu sióstr i członków ZAK w pomoc rodzinom z niepełnosprawnymi dziećmi, osobom chorym i bez środków do życia oraz rodzinom żołnierzy walczących na froncie oraz samym żołnierzom wracającym do domu w bardzo złym stanie tak fizycznym, jak i psychicznym. Ksiądz Proboszcz Jan Józefczyk, Księża Wikariusze i Parafianie mieli otwarte serca i w tym wielkopostnym czasie wsparli hojną jałmużną potrzeby swych braci i sióstr z Ukrainy. Bardzo im dziękujemy.
W sobotę, 18.03.2017r. s. Anita i s. Ludwika spotkały się z „Małym Misjonarzem” w Wyszkowie. Dzieci z ogromnym zainteresowaniem słuchały opowieści o Kamerunie, szczególnie te, które dotyczyły życia ich rówieśników. Ogromną niespodzianką dla polskich dzieci były prezenty, które przywiozły siostry z Kamerunu, przekazane przez dzieci afrykańskie, takie jak: pierniki, orzeszki ziemne, kakao i suszone ananasy. Tego dnia kawałek Afryki dotknął ziemi i serc polskich dzieci, które przebrały się w stroje afrykańskie. Małi misjonarze byłi bardzo wdzięczni siostrom misjonarkom za ich piękną i trudną pracę. W dowód wdzięczności dzieci z Wyszkowa napisały listy do sióstr Misjonarek, oraz swoich rówieśników.

W Środę Popielcową rano przy klasztorze ojców franciszkanów spotkali się: Post, Modlitwa i Jałmużna.
- Wybieram się do Nieba - zaczął Post. - Myślę, że górą trzy dni i znajdę się tam.
- Trzy dni! Też mi coś - prychnęła Jałmużna. - Ja zasłużę na Niebo w dwa dni!
Modlitwa nic nie powiedziała, ale w duchu była przekonana, że już jutro będzie w Niebie.
I tak, w Środę Popielcową pod klasztorem ojców franciszkanów Post, Modlitwa i Jałmużna postanowili jak najszybciej zasłużyć na Niebo.
*
Tego dnia Post miał ułatwione zadanie. Ściśle przestrzegał tradycji. Środa Popielcowa - trzy posiłki, jeden tylko do syta, zero mięsa. Niewielkie śniadanie zjadł już wcześniej. Natomiast na obiad była pyszna smażona ryba z ziemniakami i surówką. Najadł się, ale raz w ciągu dnia było mu wolno. Potem poszedł do sklepu po zakupy. Kupił słodki serek i rybkę wędzoną. A potem jeszcze zauważył nowy gatunek sera i też go kupił. To wszystko zjadł na kolację, pamiętając jednak, aby nie najeść się do syta.






