Wincenty Pallotti urodził się w Rzymie 21 kwietnia 1795, jako trzecie z dziesięciorga dzieci Magdaleny z domu Rossi i Piotra Pallottich. Po latach Wincenty wspominał: „Bóg dał mi świętych rodziców”. W ciągu pięćdziesięciu pięciu lat życia Pallottiego, na tamtym terenie, miały miejsce 4 rewolucje, a także okupacja napoleońska. Był to też czas wielkich zmian w Kościele katolickim: rozwoju misji zagranicznych, duszpasterstwa i katechezy, powstania nowych zakonów, a także budzenia się samoświadomości ludzi świeckich w Kościele. Do tego ostatniego czynnie przyczynił się właśnie Wincenty Pallotti.
Wincenty Pallotti święcenia kapłańskie przyjął 16 maja 1818 roku w Bazylice Laterańskiej w Rzymie.
W 1846 roku Pallotti zalozyl Stowarzyszeniem Apostolstwa Katolickiego, czyli Księża Pallotyni.
W roku 1828 Wincenty Pallotti otworzył ośrodek pomocy dla osieroconych dziewcząt „Pia Casa di Carita”, co umownie jest uważane za powstanie Sióstr Apostolstwa Katolickiego, czyli Sióstr Pallotynek.
Niedawno zakończył się liturgiczny okres Bożego Narodzenia. Z pewnością trwa w nas wspomnienie ciepłych rodzinnych spotkań, przeżywanych w atmosferze Betlejemskiego Żłóbka. Dla nas, sióstr pallotynek pracujących na Ukrainie, był to czas niezwykle bogaty w spotkania z ludźmi, oraz czas wspólnego doświadczania ludzkiej, a poprzez nią, Bożej miłości.
Dzięki Wam, Kochani Darczyńcy, mogłyśmy docierać z darem Miłosierdzia do wielu osób.
Już w czasie adwentu, 6 grudnia, w dzień, który jest jednocześnie świętem ukraińskiej armii, św. Mikołaj zawędrował do Szpitala Wojskowego, gdzie przebywa wielu młodych mężczyzn ze strefy wojennej. Żołnierze opowiadali o swojej tęsknocie za spotkaniem z rodziną, pokazywali w telefonach zdjęcia swoich dzieci. Kiedy mówili o najbliższych, widać było w ich oczach blask oraz miłość, której nie wydarła z serca okrutna rzeczywistość, w jakiej się znaleźli. Na sali szpitalnej zapanowała domowa atmosfera. Pojawiło się ciasto i dobra kawa oraz dary, np.: ciepłe ubrania. Jeden z żołnierzy, który otrzymał puchową kurtkę, rozpłakał się jak dziecko… Te spotkania były bardzo wzruszające. Stały się okazją do porozmawiania o Bogu i zachętą, by zaufać Jemu nawet w tak nieludzkich warunkach, jakie powoduje wojna.


15 stycznia s. Ludwika i s. Anita były na niedzieli misyjnej w Wojskowej Parafii Wniebowzięcia N.M. Panny w Skierniewicach. S. Anita dawała w czasie Mszy świętych świadectwo o swej pracy w Kamerunie, ilustrując je slajdami. Parafianie z zaciekawieniem słuchali siostry a ofiary do puszek świadczyły o ich hojności i otwartych sercach. Siostry miały także okazję wysłuchać po jednej z Mszy św. godzinnego koncertu kolęd w wykonaniu bardzo profesjonalnego chóru parafialnego. Spotkały się z tak wielką życzliwością Księdza Proboszcza majora Pawła Piontka i Księży Wikariuszy, jak i parafian - słuchaczy misyjnego świadectwa.


Rodzice dzieci z grupy „Małego Misjonarza” w Wyszkowie wraz ze swymi pociechami postanowili przygotować przedstawienie jasełek dla parafian. Próby pod kierunkiem p. Jany Dobkowskiej trwały dość długo, aż nadszedł dzień 14 stycznia, kiedy to jasełka miały być przedstawione w kościele po wieczornej Mszy św. Na przedstawienie zaproszone zostały także siostry z Centrum Misyjnego, które sprawują duchową opiekę nad grupą „Małego Misjonarza.
Czytaj więcej: Jasełka w Parafii pw. Św. Wojciecha w Wyszkowie
Na dzień 13 stycznia s. Ludwika i s. Małgorzata zostały zaproszone przez s. Jolantę Mischke do domu prowincjalnego Sióstr Pallotynek w Warszawie, gdzie na tradycyjnym „opłatku” spotkała się wspólnota „Małego Misjonarza” z Zacisza. Oprócz kilkunastu dzieci – członków wspólnoty – przyszli także rodzice. Wspólnota raz w tygodniu ma spotkania formacyjne, modli się za swoich rówieśników w Kamerunie i co jakiś czas organizuje dla nich pomoc. Niektórzy z rodziców wzięli także w duchową adopcję chłopca lub dziewczynkę z Kamerunu.
Spotkanie rozpoczęło się chwilą dziękczynnej modlitwy przed Najświętszym Sakramentem w domowej kaplicy, a po przejściu do refektarza było łamanie się opłatkiem i życzenia, śpiewy kolęd a także – już po raz trzeci, bo tyle lat istnieje wspólnota – pięknie przygotowana „służba przy żłóbku” dla wszystkich. Dzieci a także rodzice i siostry z przeżyciem odczytywali, o co mają się starać w tym roku, aby podobać się małemu Jezusowi.
Czytaj więcej: Spotkanie opłatkowe z „Małym Misjonarzem” z Zacisza



