Z końcem sierpnia 2016 roku s. Teresa Gieńko i
s. Mieczysława Długołęcka kończą swoją
posługę w Centrum Misyjnym i podejmą
nowe zadania – s. Teresa w Poznaniu,
s. Mieczysława w Piszu.

Nową „załogę” Centrum tworzyć będą
od 1 września: s. Ludwika Jastrzębska
i s. Małgorzata Wyrodek we współpracy
z s. Ritą Kot, która pozostaje
z poprzedniego składu.
Naszym drogim Poprzedniczkom, których dzieło będziemy kontynuować, życzymy obfitych łask Pana na czekające Siostry zadania i z wielką wdzięcznością dedykujemy piosenkę "Szukajmy Boga z potrzeby serca" z repertuaru zespołu "Jagiellonia".


To już po raz drugi w historii Pallotynek w Kamerunie przeżywałyśmy pierwsza profesje jednej z siostr Kamerunek. Nowicjuszka Léa-Nadège Biabi à Yombi złożyła pierwsze śluby w kaplicy Domu Delegatury w Doumé. Dla nas wszystkich był to dzień radości, dzień oczekiwany przez nią samą, przez jej rodzicow, najbliższych także nasze wspólnoty. Kaplica była wypełniona po brzegi. Cieszyło to szczególnie te, które ją budowały: s. Fabianę i s. Weronikę. Kiedy budowały ten dom, zaplanowały wielką kaplicę z myślą że tutaj w przyszłości nowicjuszki będą składać pierwsze śluby. Ich pragnienie znalazło swoje wypełnienie w Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Panny Maryi w 2016. Liturgii przewodniczył Ks. Jules Nkodo, Regionał Ksieży Pallotynów. Nasza młodzież zakonna tzn. Kandydaci/kandydatki, nowicjusze/nowicjuszki tworzyli wspaniały chór wielojęzyczny wielbiąc Pana w ewondo, maka, foufoulde; wielbiac go na bębnach, tam-tam, kastanietach. Wiele momentów liturgii poruszało serca wszystkich, szczególnie rodziców i rodzeństwo; łzy radości i wzruszenia płynęły po ich twarzach. Na początku Eucharystii, rodzice udzielili błogosławieństwa swojej córce. Po homilli nadszedł moment pierwszej konsekracji wypowiadanej radośnie przez s. Lée-Nadège: « poświęcam sie całkowicie i dobrowolnie Bogu, mojemu Panu i postanawiam żyć w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie… w tym Zgromadzeniu staje do dyspozycji Kościoła…» A potem poświęcenie habitu i welonu…. I po chwili s. Léa-Nadège weszła do kaplicy przyodziana w habit Sióstr Pallotynek. Ze wszech stron rozlegały sie okrzyki i oklaski radości, Siostra przełożona delegatury, pozostałe współsiostry, kapłani i rodzina skladali gratulacje i życzenia. Nadszedł moment procesji z darami ofiarnymi, w ktorej posuwali sie do oltarza członkowie rodziny niosąc ananasy, planteny, koguta; prowadząc środkiem kaplicy dorodną kozę. Na koniec Eucharystii, s. Grażyna Wojnowska wyraziła wdzięczność wszystkim gościom, a po niej s.Léa-Nadège podziękowala rodzicom za wychowanie i świadectwo chrzescijańskie oraz wychowawczyniom postulatu i nowicjatu za matczyną troskę w procesie formacji. Po błogosławieństwie końcowym wszyscy zebrali sie w jadalni i na werandzie, na stolach rożnorodność dań i potraw zachęcała do ucztowania. Radość wyrażała się w tańcach bafia, śpiewach, prezentach. Ojciec S. Léi-Nadège w swoim przemowieniu chwalił Boga za dzieło ewangelizacji Pallotynów i Pallotynek, pierwszych zwiastunów dobrej nowiny w Kamerunie; zaznaczył, że jest dumny, że jego córka stała sie Pallotynką. Odśpiewany wspólnie Magnificat uwieńczyl to wspaniałe i wielkie wydarzenie.
s. Anna Kot

„Ludzie zawsze gdzieś na siebie czekają, czy to na środku pustyni, czy w wielkim mieście. Gdy ich drogi się przetną, a spojrzenia spotkają, przeszłość i przyszłość tracą znaczenie. Istnieje tylko ta jedna jedyna chwila i niesamowita pewność, że wszystko, co na niebie i na ziemi, zapisane zostało tą samą Ręką. To Ona powołuje do życia Miłość i dla każdego człowieka, który pracuje, odpoczywa i szuka szczęścia na tym świecie, stworzył bratnią duszę. Bez tego straciłyby sens ludzkie marzenia” /Paulo Coelho/
Dla tych ludzi bratnią duszą stały sie Siostry, które obdarowały ich albami.
Tak niewiele trzeba by inni byli bardziej szczęśliwi...








