O, gdyby dusza cierpiąca wiedziała, jak ją Bóg miłuje, to skonałaby z radości i nadmiaru szczęścia…”
(S. Faustyna, Dzienniczek 963)
„Miłosierdzie jest właściwością Boga, w miłosierdziu też najwyraźniej wyraża się Jego wszechmoc”. Słowa św. Tomasza z Akwinu pokazują, że miłosierdzie Boże nie jest znakiem słabości, lecz cechą wszechmocy Boga. Liturgia w jednej z najstarszych kolekt przywołuje następujące słowa: „Boże, Ty przez przebaczenie i litość najpełniej okazujesz swoją wszechmoc”. Bóg zawsze będzie w ludzkiej historii jako Ten, który jest obecny, bliski, opatrznościowy, święty i miłosierny.
Wigilia Paschalna przynależy już do Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego. Sama Wielka Sobota to trwanie w ciszy przy Grobie Pańskim i Kościół tego dnia nie sprawuje żadnej liturgii poza Liturgią Godzin, czyli brewiarzem. Wigilia Paschalna to kulminacja, centrum całego Triduum Paschalnego i całego roku liturgicznego. Ta liturgia narodziła się jako liturgia nocna. Świadectwa historyczne są tu bardzo jasne, a teksty liturgiczne wyraźnie mówią o nocy i nie są to jedynie metafory. Rzeczą naturalną jest więc sprawować tę liturgię po zapadnięciu mroku.
Wigilia Paschalna to proklamacja zmartwychwstania Chrystusa, najpierw w znaku światła – poświęcenie ognia i zapalenie świecy paschalnej, odśpiewanie uroczystego orędzia paschalnego Exsultet, jednej z pereł łacińskiej tradycji liturgicznej. Potem następuje proklamacja zmartwychwstania Chrystusa w słowie Bożym. Czytania ze Starego Testamentu, które są zapowiedzią, potem ich realizacja i uroczyste Alleluja, które nie było śpiewane od początku Wielkiego Postu. Kolejną częścią jest liturgia chrzcielna. Wspaniale, jeśli w Wigilię Paschalną sprawuje się sakrament chrztu. Jeśli tak nie jest, to odnawiamy nasze przyrzeczenia chrzcielne. Cały post jest przygotowaniem do odnowienia naszego przymierza chrzcielnego w Wigilię Paschalną. Na koniec celebrujemy zmartwychwstanie Chrystusa w Eucharystii.
Wielki Piątek to ten dzień, kiedy Kościół nie sprawuje Eucharystii. W parafiach zwykle w tym czasie mają miejsce nabożeństwa drogi krzyżowej. Powszechny jest dziś zwyczaj, by o godzinie 15 rozpoczynać Nowennę do Miłosierdzia Bożego. Główną liturgią wielkopiątkową jest liturgia Męki Pańskiej, podczas której uroczyście celebrujemy mękę Chrystusa, nie sprawując jednak Eucharystii. Rozpoczyna ją Liturgia Słowa, w której słuchamy opisu Męki Pańskiej według św. Jana. Jest to zwyczaj kościoła rzymskiego od czasów niepamiętnych, by właśnie w Wielki Piątek czytać pasję według św. Jana. Teologicznie Jan najgłębiej opisuje mękę Chrystusa, penetrując także jej znaczenie. Chrystus jest u św. Jana Chrystusem Zwycięskim, a męka jest męką chwalebną. Liturgia nie jest żałobnym wspominaniem męki Chrystusa, tylko Jego zwycięstwa nad szatanem, grzechem i śmiercią. Po Liturgii Słowa następuje uroczysta Modlitwa Powszechna – dziesięć wielkich intencji. U stóp krzyża modlimy się we wszystkich potrzebach Kościoła oraz za cały świat. Potem trwa adoracja krzyża. Duchowo jest to bardzo ważny moment, gdyż każdy człowiek ma w swym życiu jakiś konkretny krzyż i potrzeba nam umocnienia krzyżem Chrystusa, byśmy cierpienia naszego życia mogli przeżywać w łączności z Nim. Ostatnią częścią liturgii jest Komunia Święta z tych darów, które były konsekrowane w Wielki Czwartek. Na koniec następuje przeniesienie Najświętszego Sakramentu do symbolicznego Grobu Pańskiego, który urządza się w naszych kościołach. Przez całą Wielką Sobotę jest czas na adorowanie Najświętszego Sakramentu w Grobie Pańskim.
W Wielki Czwartek rano w katedrze jest sprawowana liturgia nie będącą częścią Triduum: to liturgia poświęcenia świętych olejów krzyżma – oleju katechumenów i oleju chorych; wtedy też księża są zapraszani do uczestnictwa w liturgii z biskupem dla podkreślenia uczestnictwa w jedności kapłaństwa z biskupem.
Liturgią Triduum jest wieczorna msza Wieczerzy Pańskiej, na której wspomina się ustanowienie Eucharystii przez Jezusa w przeddzień Jego męki. Nie jest to tylko wspomnienie wydarzenia historycznego. Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy już w znakach celebruje swoją Paschę, czyli mękę, śmierć i zmartwychwstanie – celebruje to sakramentalnie, uprzedzająco. Od tej pory będzie to sprawował Kościół jako uobecnienie męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. W Wieczerniku, co wspominamy na wielkoczwartkowej mszy Wieczerzy Pańskiej, już w znakach dokonuje się to, co historycznie dokona się w następne dni na Golgocie i wtedy, kiedy Jezus powstanie z grobu.








