
Nasz nowy dom w dzielnicy Yaoundé Nkolbisson z każdym dniem pięknieje i nabiera blasku. W ostatnim miesiącu, dzięki dobrej współpracy s. Weroniki z Panem Benoit, inżynierem z dużym doświadczeniem i fachową znajomością spraw budowlanych, wykończone i pomalowane zostały pokoje i łazienki, zainstalowana elektryczność i podłączona woda ze studni znajdującej się na naszym podwórku. Jakie to dobrodziejstwo mieć i pić zdrową źródlaną wodę!
Tak bardzo zależało nam na tym, żeby jak najszybciej zamieszkać w nowo zakupionym domu, że kiedy prace wykończeniowe zmierzały ku końcowi, zaczęłyśmy już sprzątać, myć okna, szorować posadzki, meblować pomieszczenia, szyć firanki, często do późna w nocy. I rzeczywiście, 30 czerwca byłyśmy w stanie przyjąć w domu nasze młode siostry Kamerunki, dla których dużo wcześniej zaplanowałyśmy sesję formacyjną. Wszystkie cieszyłyśmy się niesamowicie, że możemy być u siebie, że mamy dom, w którym możemy się spotykać, organizować spotkania, zebrania i sesje. Nasze młode siostry, uniesione radością, spontanicznie dziękowały i dziękowały, śpiewały i tańczyły chwaląc Pana za wielkie rzeczy, które nam czyni.
Robotnicy zaangażowani do prac wykończeniowych pracowali w ekipach : elektrycy, hydraulicy, tynkarze, malarze i inni. Nadzorując ich pracę wraz z panem inżynierem troszczyłyśmy się także o ich dobre samopoczucie, wykorzystywałyśmy różne okazje, aby rozmawiać z nimi o ich troskach, o sprawach duchowych i religijnych. Zachęcałyśmy ich do wspólnej modlitwy, między innymi do odmawiania różańca. Znajdowałyśmy też dla nich dobre religijne czasopisma i książki.
Obecnie przygotowywany jest projekt i kosztorys budowy przedszkola. Działka jest wystarczająco duża, aby zrealizować taki projekt. Chcemy przede wszystkim odpowiedzieć na potrzeby środowiska, ponieważ w dzielnicy Nkolbisson nie ma przedszkola ani szkoły katolickiej, a dobrze wiemy, jak ważne jest w dzisiejszej dobie zapewnienie dzieciom dobrego chrześcijańskiego wychowania. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się rozpocząć realizację tego projektu.
Wszystkie razem po raz kolejny dziękujemy wdzięcznym sercem naszym przełożonym, Siostrom z Centrum Misyjnego, a przede wszystkim naszym Darczyńcom za ich wsparcie a przez nie za udział w tym nowym dziele, które jest budowaniem przyszłości dla nowego pokolenia. Doceniamy to, że mimo trudnego kontekstu spowodowanego pandemią Covid 19 byliście w stanie, Drodzy Przyjaciele Misji, dzielić się z nami Waszymi oszczędnościami i być dla nas i naszych kameruńskich misji prawdziwą podporą.
Zapewniamy Was o naszej pamięci i modlitwie. Wypraszamy dla Was potrzebne łaski za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, którego obrałyśmy za Patrona naszych pallotyńskich misji w Kamerunie oraz naszego świętego Założyciela, Wincentego Pallottiego. Niech dobry Bóg Was strzeże i chroni, darzy głęboką wiarą, miłością i nadzieją.
s. Anna Kot
Katolików zostało tutaj mało. Wielu młodych i starszych wyjechało do Polski. Tam mieszkają i pracują. Starają się przyjeżdżać do rodziców, szczególnie na Święta. W tym roku pięcioro dzieci przystąpiło do Pierwszej Komunii Świętej. Koronawirus, później malowanie prezbiterium przesuwały datę najważniejszego dla nich dnia. W tym roku na barki rodziców spadła cała odpowiedzialność duchowego przygotowania swoich skarbów. Mając do wyboru dwa języki, ukraiński i polski, wybrali język polski. Cały mały katechizm, pytania i odpowiedzi do egzaminu końcowego u księdza proboszcza – i wszystko to w języku polskim. To nie lada wyczyn. Nasi ojcowie tak czynili i my też. Dzieci zdały celująco. Rodzice przypomnieli sobie wszystko, cały katechizm. Dużo czasu spędzili ze swoimi dziećmi, tłumacząc im prawdy wiary, odpowiadali na pytania pociech. Wcześniej siostra przygotowała rodzicom zadania, zakres materiału, a oni w domu przedłużali katechezy. Taki sposób pracy bardzo scalił rodziny. Nici łączące rodziców i dzieci stały się mocniejsze, a autorytet rodzicielski urósł jak zieleń po deszczu.

Siostry z Gródka
Podczas katechez w roku 2019-2020 grupa 17 dzieci z Parafii pw. Bożego Miłosierdzia w Żytomierzu przygotowywała się do Pierwszej Komunii Świętej.
Były oczywiście plany, marzenia i pewne obawy związane z egzaminem przed komunią i organizacją tak ważnego wydarzenia w życiu każdego dziecka i każdej rodziny. Jednak ze względu na epidemię koronawirusa i kwarantannę wydawało się, że w tym roku wszystko pójdzie na nic i uroczystość trzeba będzie przełożyć na następny rok. Ksiądz proboszcz Jarosław Olszewski SAC zaproponował jednak zmianę formy uroczystości i zgodnie z jego propozycją w parafii odbyło się 17 małych uroczystości, a nie jedna wielka.
Otóż każda rodzina miała wybrać sobie datę i godzinę indywidualnej celebracji Pierwszej Komunii św. swojego dziecka. Najpierw dziecko przystępowało do Pierwszej Spowiedzi, potem szła do niej jego rodzina, a w czasie Mszy św. dziecko przyjmowało Pierwszą Komunię. W każdej uroczystości mogło uczestniczyć tylko 10 osób. Msza św. była celebrowana w intencji dziecka i jego rodzinny.
Było to nowe ale i bardzo interesujące doświadczenie, dzięki któremu miałyśmy okazję spotkać się z najbliższymi gośćmi każdego dziecka. Dziękujemy Dobremu Bogu za Jego natchnienia, za wszelkie dobro, którego doświadczyłyśmy podczas siedemnastu uroczystości Pierwszej Komunii św. dzieci w naszej parafii.
Katechetka s. Galina Szpilowa





