W parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Żytomierzu, s. Galina Szpilowa, która jest katechetką, w każdy piątek Wielkiego Postu przygotowuje drogę krzyżową z udziałem dzieci. Grupa około 60 dzieci bardzo chętnie przychodzi do kościoła, aby brać aktywny udział w wielkopostnym nabożeństwie.
Siostry Pallotynki z Żytomierza
W Afryce każdego roku są miesiące deszczowe i pory suszy. Najdłuższa pora suszy w Kamerunie przypada od listopada do końca marca. Ten rok jest jednak bardzo wyjątkowy. Wcześniej w czasie długiej suszy deszcz spadał przynajmniej dwa lub trzy razy: na Boże Narodzenie, dzięki czemu kwitła kawa, oraz na święto Matki Bożą z Lourdes, w którym przypada w Kamerunie dzień młodzieży. Trzeci raz deszcz padał pod koniec lutego, tak że młodzież idąca w tym czasie w pieszej pielgrzymce diecezjalnej zawsze była nieźle zmoczona.
W Berezie na Białorusi mieszkamy w domu formacyjnym, gdzie do życia zakonnego przygotowywały się siostry pochodzące z tego kraju. Dom był budowany w latach dziewięćdziesiątych, a to znaczy, że robiono to szybko i byle jak. Skutki tego widzimy wyraźnie po rozpoczęciu remontu: brakuje ocieplenia, są dziury w ścianaсh, krzywe podłogi i dużo różnych „niespodzianek”, które pojawiają się w trakcie prac.
Prace rozpoczęłyśmy w styczniu i w tej chwili remont jest prowadzony w piwnicy, dwóch pokojach na parterze i czterech na piętrze z jednej strony domu. Zdjęte zostały drewniane ściany działowe i podłogi, pod którymi była wylewka betonowa, ale bardzo nierówna i popękana. Ją też trzeba było rozbić i usunąć. Ocieplenie od strony dachu było niewystarczające i źle zrobione, więc trzeba było zrobić nowe. Dla zwiększenia liczby łazienek konieczne było wycięcie drzwi i postawienie nowych ścian. Doprowadzono kanalizację, wodę zimną i ciepłą. Zmieniono przewody elektryczne. Zalano nową podłogę, na którą planujemy położyć panele w pokojach mieszkalnych i kafelki w łazienkach i kuchni. Czeka nas wyrównywanie ścian, malowanie, wymiana drzwi i remont drugiej części domu. Pracy jest jeszcze dużo, ale efekt już po części jest widoczny.
Z całego serca dziękujemy wszystkim naszym dobrodziejom. Bez waszej pomocy nic by nam się nie udało zrobić. Pamiętamy o was w modlitwach i prosimy Boga, by wynagrodził stokrotnie każdą ofiarę materialną i duchową. Niech Matka Boża ma w swojej opiece Was i Wasze rodziny. Bóg zapłać!
s. Olga Rynkiewicz
Drodzy Przyjaciele! Bardzo dziękujemy za wsparcie finansowe i oczywiście za modlitwę w naszej intencji. Codziennie w „Litanii do św. Józefa” pamiętamy o naszych Dobroczyńcach. Nasz dom, który jest pierwszą placówką naszego Zgromadzenia na Białorusi, od dość dawna wymagał remontu. Dzięki Waszej pomocy kończymy już odnawianie jednej z łazienek. Cieszymy się bardzo ze sprzyjającej pogody, ponieważ kolejną pilną sprawą są prace remontowe związane z dachem. Sam dach jest zrobiony solidnie i nie wymaga wymiany, potrzebne jest jednak obicie blachą obudowy okien, izolacja komina wentylacyjnego i konserwacja bocznych ścian pod dachem. Po obiciu blachą i wymianie kilku desek nie będzie potrzebne częste malowanie. Dotychczas było to dla nas naprawdę trudne ze względu na konieczność stawiania skomplikowanych rusztowań przy każdorazowym malowaniu. Myślimy również w przyszłości o rozpoczęciu remontu drugiej łazienki. Okazało się bowiem, że remont całej łazienki opłaci się bardziej niż naprawa pojedynczych, psujących się urządzeń.
Wszystkie te prace nie byłyby możliwe bez Waszej pomocy, dlatego prosimy o dalsze wsparcie. Wasze intencje włączamy w naszą codzienną modlitwę i pracę. Serdeczne „Bóg zapłać!”.
Siostry pallotynki z Woronowa





