W sobotę przed Zesłaniem Ducha Świętego przypada święto Maryi Królowej Apostołów, Patronki Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego. Z tej racji przypominamy, co mówił o roli Maryi św. Wincenty Pallotti, Założyciel Zjednoczenia, który otrzymał szczególną łaskę duchowych zaślubin z Najświętszą Maryją Panną.
Maryja, aczkolwiek nie obdarzona kapłańską godnością, tak dalece się poświęciła dziełom dla większej chwały Boga i zbawienia dusz, że swymi zasługami przewyższyła Apostołów, stąd też Kościół słusznie Ją pozdrawia jako Królową Apostołów; zasłużyła Ona w pełni na ten tytuł, gdyż o wiele bardziej niż Apostołowie pracowała około rozkrzewiania świętej wiary. (…)
Prawdziwy czciciel Maryi nie tylko będzie zbawiony, ale dzięki Jej wstawiennictwu zostanie wielkim świętym, a jego świętość wzrastać będzie z dnia na dzień.
Dziś Papież Polak świętowałby stulecie urodzin. Cieszymy się, że w naszej Ojczyźnie ten Jubileusz jest pamiętany i uroczyście obchodzony. Wiele sióstr pallotynek wstępowało do Zgromadzenia w czasie pontyfikatu św. Jana Pawła II i Jego postawa jako Namiestnika Chrystusa, apostoła głoszącego Ewangelię całemu światu i człowieka, który zawsze z szacunkiem i troską odnosił się do swych sióstr i braci nie pozostała bez wpływu na ich decyzję pójścia za Chrystusem. Wiele z nas miało okazję spotykać się z Nim podczas audiencji, licznych pielgrzymek, których byłyśmy także organizatorkami, w czasie kapituł generalnych oraz międzynarodowych spotkań mających miejsce w Rzymie.
Małą ilustracją tych niezapomnianych chwil jest film, który zamieszczamy, dzieląc się radością, że dana nam była łaska spotkania się ze św. Janem Pawłem II i oglądania wielkich rzeczy, jakie Pan przez Niego czynił dla Kościoła, Polski i świata.
Pozdrawiam Was serdecznie z Kamerunu od Sióstr Pallottynek z czterech naszych placówek misyjnych.
Przeżywamy wyjątkowy czas pandemii, która ogarnęła cały świat. Wszyscy doświadczyliśmy bezsilności, niemożności działania, zamknięcia w naszych domach, a niektórzy wprost zagrożenia życia.
Kochani, z pewnością wielu spośród was zastanawia się, co dzieje się u nas na misjach, jak przeżywamy ten trudny czas, czy żyjemy.
W Kamerunie epidemia na szczęście nie przybrała wielkich rozmiarów, ale podobnie jak w innych krajach, zawieszone zostało funkcjonowanie wielu sektorów gospodarki aż do odwołania. Ze względu na niemożność normalnego działania, w oczekiwaniu na wznowienie działalności zawieszonych sektorów, trwamy na modlitwie przed Najświętszym Sakramentem. Polecamy Panu Bogu wszystkich dotkniętych wirusem oraz tych, którzy z narażeniem życia niosą im pomoc. Pamiętamy też szczególnie o Was, oddając Panu Bogu wszystkie Wasze troski. Trwamy wiernie na naszych placówkach, pomagając w miarę możności najbardziej potrzebującym w miejscach, gdzie jesteśmy. Czasem zastanawiamy się, czy dane nam będzie przybyć jeszcze do ojczyzny i spotkać się z bliskimi i znajomymi, z siostrami z Polski oraz z niektórymi z Was. Staramy się z nadzieją patrzeć w przyszłość wierząc, że Pan Bóg ciągle troszczy się o nas i o naszych podopiecznych.
Mamy także dobrą wiadomość, że w Jaunde, gdzie powoli przystosowujemy do zamieszkania zakupiony w stanie surowym dom i gdzie przygotowywany jest teren pod budowę przedszkola, władze miasta postarały się o położenie asfaltu, więc dojazd na naszą placówkę będzie znacznie ułatwiony. Dotychczasowa droga była w fatalnym stanie.
Za wszelką pomoc jesteśmy wdzięczne z głębi naszych serc i odwdzięczamy się codzienną modlitwą.
S. Weronika Sakowska z Kamerunu
Wyobraźcie sobie, że słuchacie Maryi, Królowej Apostołów, jak przemawia wszystkim do serca (…):
Z macierzyńską miłością teraz i zawsze błagam dla was o błogosławieństwo Ojca, którego jestem Córką, aby umacniał was swoją mocą; o błogosławieństwo Syna, którego jestem Matką, aby oświecał was swoją mądrością; o błogosławieństwo Ducha Świętego, którego jestem Oblubienicą, aby uświęcał was swoją miłością.
Św. W. Pallotti, Zarys Apostolstwa Katolickiego
Kochani Przyjaciele, Znajomi, Dobroczyńcy Misji.
Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał! Alleluja! Radując się ze Zmartwychstania naszego Pana, trwając w radości paschalnej, życzę Wam wszystkim nieograniczonej Nadziei, gorącej Miłości i głębokiej Wiary, które skruszą to, co słabe, a odnowią i uleczą nasze serca i ciała. Chrystus powiedział: „Nie lękajcie się! Jam zwyciężył świat” ( J 16, 33).
Z okazji tego pięknego czasu pragnę się z Wami podzielić naszym przeżywaniem Świąt Wielkanocnych w Kamerunie, a konkretnie w Doume, tam gdzie teraz jestem, żyję i pracuję. Na całym świecie wiele ludzi przeżywa niepokój z powodu Coronavirusa, który opanował nasze ciała, rodziny, wspólnoty a przede wszystkim umysły. Jest w nas dużo lęku, niepewności... Boimy się... I może dlatego właśnie, do tej rzeczywistości przychodzi Chrystus i mówi „Pokój wam ... Nie lękajcie się, Jam zwyciężył świat ...”. W wielu krajach kościoły zostały zamknięte na czas świąt, lecz u nas, w diecezji Doume – Abong-Mbang, pozostały otwarte. Według zalecenia rządzących, we mszy może uczestniczyć 50 osób, więc ks. Biskup Jan Ozga, ordynariusz diecezji, zalecił zwiększenie liczby sprawowanych mszy świętych, tak aby wszyscy wierni mogli uczestniczyć w liturgii. Dzięki temu mogliśmy przeżywać liturgie Triduum Paschalnego w mojej szkole, Szkole Podstawowej im. Św. Jana Bosco. Szkoła znajduje się naprzeciw katedry. Od prawie miesiąca nie ma lekcji, ale w szkole, pod wiatą mamy ołtarz polowy i co niedzielę jest tu sprawowana msza święta. Pieknie przygotowaliśmy naszą „świątynię” – którą nazywamy teraz Małą Bazyliką św. Jana Bosco. Również w Wigilię Paschalną i Niedzielę Zmartwychstania przybyło wielu wiernych, by wspólnie cieszyć się, że Chrystus Zmartwychstał i jest pośród nas. Wlewa to w moje serce wiele nadziei, że Chrystus przemieni również rzeczywistość mojej szkoły, może serca moich nauczycieli, dzieci, rodziców, że wleje prawdziwą wiarę, odnowi to, co zostało utracone. Pan Bóg daje znaki. Podzielę się z wami jednym zdarzeniem. Po mszy rezurekcyjnej poszedł do mnie jeden z moich uczniów, (który jest muzułmaninem, choć mieszka teraz ze swoją ciocią, która jest chrześcijanką) i mówi: „Siostro, jak chcę być ochrzczony. Kiedy to jest możliwe?” W szkole mam 458 uczniów, większość to katolicy, ale spory procent stanowią dzieci nieochrzczone. W tym roku prowadzę katechezę przygotowującą do sakramentów w trzech grupach. On jest jedynym muzułmaninem, który się przygotowuje do przyjęcia sakramentów, ale jak widać nie może się doczekać, kiedy to nastąpi. Tak więc nie traćmy nadziei. Ufajmy Jezusowi, a On zrobi to, co trzeba. Pamiętam o Was w modlitwie.
S. Agnieszka Dąbrowska SAC, misjonarka z Kamerunu





