W poniedziałek 6 września w szkole podstawowej im. św. Jana Bosco w Doumé rozpoczęliśmy nowy rok szkolny. Dzieci po przerwie wakacyjnej z radością wróciły do szkoły. Choć nie jesteśmy jeszcze w komplecie, to staramy się przetrwać pierwsze chwile bez rodziców. Najmłodszym jest najtrudniej, ale nasi nauczyciele są gotowi do pomocy.
s. Agnieszka Dąbrowska SAC
Zadwórze to miejsce szczególne – każdego dnia maszyniści parowozów przejeżdżających obok usypanego kurhanu oddają honory bohaterskim Polakom, włączając syreny na kilka sekund. Jest to bardzo wzruszający moment dla każdego, kto znajduje się na tym miejscu. Tam 17 sierpnia 1920 roku miała miejsce krwawa bitwa pomiędzy oddziałem 330 polskich Obrońców Lwowa pod dowództwem kapitana Bolesława Zajączkowskiego a przeważającymi siłami bolszewickiej 1. Armii Konnej Siemiona Budionnego (6 tysięcy dobrze wyszkolonych żołnierzy na koniach). Jako jedna z nielicznych w historii polskich bitew otrzymała ona miano polskich Termopili. Ta bitwa była przegraną, ale zakończyła się taktycznym zwycięstwem. Osłabiony Budionny musiał zrezygnować z natarcia na Lwów. Gdyby udało mu się dojść do Lwowa, z pewnością zniszczyłby go i splądrował. Później prawdopodobnie połączyłby się z Michaiłem Tuchaczewskim pod Warszawą i kto wie, jaki byłby wówczas los całej Polski – opowiadała przewodniczka po Lwowie, pani Jadwiga Pinkowska. Dlatego my – aby uczcić pamięć polskiej młodzieży,
która oddała życie dla nas i za nas – udaliśmy się w sobotę 21 sierpnia na uroczystości do Zadwórza. Nasza delegacja składała się z 18 osób – od małych do wielkich. Uczestniczyliśmy w uroczystej Mszy Świętej z udziałem polskich i ukraińskich władz, złożyliśmy kwiaty i znicze.
Wracaliśmy w milczeniu, myśląc o tych, którzy zginęli. Z 330 żołnierzy życie straciło 318, reszta została ranna. A my jesteśmy im winni pamięć, mimo że minęło już 101 lat.
Siostry Pallotynki z Gródka Jagiellońskiego

Dwie Siostry Juniorystki, Ghislaine Koagne Ndeyo Makui i Stéphanie Boueda Lonfo, pierwsze Pallotynki Kamerunki, złożyły wieczne śluby dn. 14 sierpnia 2021 w Kościele Św. Alberta w Bafoussam. Mszy św. przewodniczył Ks. Bp Paul Lontsi-Keune, z diecezji Yokadouma. Ważnym i znaczącym momentem tego wydarzenia był akt konsekracji poprzez który każda z nich oddala swoją osobę i swoje życie Bogu Jedynemu na zawsze stajać do dyspozycji Kościoła i Zgromadzenia. W tej pięknej i uroczystej liturgii uczestniczyli kapłani, siostry zakonne z wielu Zgromadzeń, rodzina, różne grupy parafialne w tym grupa pokoleniowa oraz znajomi i przyjaciele. Siostry Wieczyste wyraziły swoją wdzięczność Bogu za dar powołania i konsekracji śpiewając i tańcząc Magnificat wraz z innymi współsiostrami i nowicjuszkami.
s. Anna Kot SAC
Mając na celu kontynuację formacji młodych sióstr i braci w okresie junioratu, Archidiecezja Jaunde co roku organizuje 6-dniową sesję z różnymi tematami szkoleniowymi w Mbalmayo.
W tym roku uczestniczyłam w II sesji na temat przemocy w życiu zakonnym.
W tej sesji uczestniczyło ponad 50 młodych sióstr i braci oraz 5 wychowawców. Na zakończenie powróciliśmy do swoich wspólnot z większym doświadczeniem, jak stawić czoła codziennym konfliktom i jak radzić sobie z nimi, nie osądzając drugiej osoby przed sobą, ale widząc ją, przyjmując ją jako dar od Boga i kochając go jako żywe tabernakulum obecności Pana Boga.
Wszyscy bowiem jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boże.
s. Raisa Flora (Pallotynka)
3 sierpnia był dla naszych dzieci, 31-osobowej grupy ze Szkółki w Gródku, dniem wielkich przeżyć. Spędziliśmy go w oddalonej o 50 kilometrów wiosce, która nosi nazwę „Stare Seło”, czyli stara wioska. Jedną z atrakcji tej wsi są dinozaury. W lesie wśród drzew wyznaczono szlaki, które prowadzą do przeróżnych gatunków dinozaurów, które ryczą, ruszają głowami, ogonami i skrzydłami, otwierają paszcze... Ma się wrażenie, że są prawdziwe. Tego dnia czekało na nas również wiele innych przeżyć: pływanie tratwami i promem, wspaniałe zjeżdżalnie różnego rodzaju, górki do skakania, huśtawki, namioty – prawdziwa wioska cudów. Szybko zbliżył się wieczór i musieliśmy wracać, bo przyjechał po nas autobus, a dzień minął jak jedna chwila. Bardzo dziękujemy wszystkim Dobrodziejom, naszemu Centrum Misyjnemu, szczególnie s. Galinie Klimenczuk SAC, że o nas pamiętają. Część naszych dzieci nigdzie jeszcze nie była w czasie tegorocznych wakacji. Tym bardziej nasz wyjazd był dla nich ogromnym przeżyciem.
Siostry pallotynki z Gródka




