
W dniach 1-3 października, po długiej przerwie spowodowanej kwarantanną, katechetka s. Galina Szpilowa we współpracy z proboszczem ks. Jarosławem Olszewskim SAC zorganizowała i poprowadziła formacyjno-wypoczynkowy wyjazd do Perszotrawienska dla 18 dzieci z parafii Bożego Miłosierdzia.
Wyjazd był okazją do poszerzenia wiedzy i osobistej refleksji na temat hierarchii wartości. Wspólne modlitwy, katecheza, praca w grupach, wycieczka do miejscowego muzeum, spacer w lesie, różne konkursy i zabawy oraz po prostu bycie razem potrafiły oderwać dzieci od telefonu i zobaczyć, co jest naprawdę ważnym w życiu człowieka.
Siostry Pallotynki z Żytomierza

Będąc w Irkucku, miałam okazję odwiedzić polską wioskę na Syberii, Wierszynę, położoną nad rzeką Idą, ok. 1oo km od Irkucka. Założona w 1910 roku przez polskich osadników, jest fenomenem: na odległej Syberii jej mieszkańcy zachowali przez pokolenia język swoich przodków.
Do Wierszyny prowadzi jedna, wyboista gruntowa droga, która po wielkich opadach staje się nieprzejezdna i odcina wieś od świata. Obecnie mieszka tam niespełna 600 osób, z czego ok. 500 to potomkowie przybyszów z Polski sprzed stulecia. Wielu młodych wyjeżdża, ale w Wierszynie nadal rodzi się sporo dzieci. Większość z tych dzieci uczy się języka polskiego, posługując się tym samym mową swoich przodków.
Są potomkami Polaków, którzy dobrowolnie zdecydowali się wyjechać na Syberię. W zamian za zasiedlanie tych niewątpliwie trudnych do życia rejonów, otrzymać mieli kawałek ziemi. Pierwszy rok przeżyli w wybudowanych przez siebie ziemiankach. Miejscowi Buriaci pomagali im odnaleźć się w nowej rzeczywistości. I powoli wrastali w syberyjską ziemię. Wybudowali kościół, młyny, tartaki. Osada rozwijała się. Rewolucja i wybuch wojny pokrzyżowały plany. Osadnicy podzielili losy zesłańców.
Kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika, wybudowany w 1915 roku, pod koniec lat 20 – tych został zamknięty i wewnątrz zdewastowany. Dopiero po zwrocie i remoncie, 12 grudnia 1992 r., został oddany do użytku. Z dawnego kościoła pozostał tylko krucyfiks, na którym Chrystus ma odstrzelone ręce i płaskorzeźba baranka, potajemnie wyniesionego ze świątyni. Baranek został przywieziony z Polski przez pierwszych osadników.
W Wierszynie działa wiejska szkoła. Do niedawna działał Dom Polski i była nauczycielka języka polskiego z Polski. No i oczywiście działa, stojący w centralnym miejscu wioski, drewniany kościółek, w którym funkcję proboszcza pełni od 2009 r., o. Karol Lipiński OMI z Polski. Ksiądz dobudował na plebani piętro, wyposażył i czeka na siostry. Ma wielką nadzieję, że kiedyś jakieś zgromadzenie przyjdzie…
Z inicjatywy o. Karola została odsłonięta tablica upamiętniająca przyjazd pierwszych polskich osadników – założycieli wioski. Postawił też krzyż na miejscowym cmentarzu. W tym roku ma zamiar dobudować wieżę, która została zburzona w latach 20 – tych. Sam skończył już 80 lat.
s. Maria Ganakowska SAC
Życzę wszystkim dobrego startu w roku szkolnym. W najbliższy piątek 24 września 2021 r. w naszym ,,college’’ odbyło się Spotkanie Koordynacyjne Delegacji Wydziałowej Szkolnictwa Średniego MiFi. Dziękuję Ci Panie za łaskę i sprawne przeprowadzenie zajęć na wszystkich poziomach. Bądź zawsze z nami wszystkimi w Twojej rozległej dziedzinie edukacji.
s. Anna Sęk SAC
Od 12 do 15.09 trwała 34 zagraniczna podróż Papieża, której hasłem były słowa: „Z Maryją i Józefem w drodze do Jezusa”.
Papież odwiedził kilka miast i odbył wiele spotkań z przedstawicielami wszystkich wyznań, pokoleń, ugrupowań politycznych i społecznych jakie tworzą bogaty i różnorodny obraz tego kraju.
S. Elżbieta Lidzbarska i s. Paulina Szałek uczestniczyły we wtorek w spotkaniu Papieża z romską wspólnotą na osiedlu Lumik IX w Koszycach.
Ja udałam się w środę, która była dniem wolnym od pracy, do Šaštína.
Od 1927 Matka Boża Bolesna jest patronką Słowacji, dlatego co roku do sanktuarium w Šaštínie przybywa pielgrzymka narodowa. W Republice Słowackiej jest to święto narodowe. Tam tez 15.09 przybył Ojciec Święty. Na jego spotkanie wyruszyła z naszej parafii liczna grupa pielgrzymów. Część udała się autobusem a pozostali prywatnymi samochodami. Wyjechaliśmy o 01.00 w nocy. Po pięciu godzinach jazdy przybyliśmy na ogromne pola przeznaczone na parkowanie. Od sektorów, które znajdowały się za Bazyliką dzieliło nas ok 2 km. Przeszliśmy tam pieszo wraz z tłumem 60 tysięcy osób. Miłym zaskoczeniem były liczne młode rodziny, które przyjechały wraz z dziećmi, często maluchami wiezionymi w wózeczkach.
Po przybyciu do Šaštína Papież najpierw pomodlił się z biskupami słowackimi w Bazylice Matki Bożej Bolesnej. Następnie pozdrowił wiernych zgromadzonych przed Bazyliką i udał się na błonia za Bazyliką , gdzie przewodniczył Mszy św. Wraz z Papieżem Mszę św. koncelebrowali wszyscy biskupi Słowacji i ok.500 kapłanów.
Na wstępie homilii zauważył, że tak jak w logo tej apostolskiej wizyty jest przedstawiona droga do wnętrza serca, nad którym wznosi się krzyż, tak Maryja jest drogą, wprowadzającą nas do Serca Chrystusa, który oddał swoje życie z miłości do nas. Wskazał na Maryję jako wzór wiary i zachęcił do dostrzeżenia trzech cech tej wiary: drogę, proroctwo i współczucie. Mówiąc o wierze Maryi wyruszającej w drogę Ojciec Święty podkreślił, że Maryja Dziewica jest „wzorem wiary narodu słowackiego: wiary, która wyrusza w drogę, zawsze ożywiana prostą i szczerą pobożnością, zawsze pielgrzymująca w poszukiwaniu Pana.
Natychmiast po zwiastowaniu Maryja udaje się w drogę, aby służyć krewnej św. Elżbiecie. Nie pozostała ona bezczynnie aby kontemplować samą siebie, przeciwnie otrzymany dar przeżywała jako posłanie, stała się ucieleśnieniem tej niecierpliwości, z jaką Bóg pragnie przyjść do każdego człowieka aby dać mu zbawienie.
Tak samo my, idąc, mamy przezwyciężać pokusę wiary statycznej, zadowalającej się jakimś obrzędem lub dawną tradycją. Musimy wychodzić natomiast ze swoich ograniczeń, nosić w plecakach nasze radości i smutki, i czynić z życia pielgrzymkę miłości do Boga i do braci.
Następnie wskazał na rys proroczy wiary Maryi. Zaznaczył, że jesteśmy powołani, aby być świętymi i niepokalanymi w miłości (por. Ef 1, 4) i wezwał słowackich katolików, aby byli „znakami sprzeciwu” w świecie, chrześcijanami, którzy potrafią swoim życiem ukazać piękno Ewangelii.
Papież zachęcił swych słowackich słuchaczy do krzewienia postawy współczującej. „Wpatrując się w Dziewicę Matkę Bolesną, otwieramy się na wiarę, która staje się współczuciem, która staje się dzieleniem życia z tymi, którzy są zranieni, którzy cierpią i którzy są zmuszeni nieść na swoich ramionach ciężkie krzyże”.
Nie możemy tez zredukować wiary do roli cukru , który osłodzi trochę nasze życie. Jezus jest znakiem odrzucenia, przyszedł przynieść światło tam gdzie była ciemność i dlatego ciemność stale z Nim walczy. Jego Słowo przenika do naszego życia jak miecz, aby oddzielić ciemność od światła i wzywa nas do wyboru. Przed Jezusem nie można pozostać letnim, siedzieć na dwóch krzesłach równocześnie. To jest niemożliwe. Przyjąć Jezusa oznacza ,że również ja będę doświadczał prześladowań i ataków zła, aby On stał się dla mnie Zmartwychwstałym.
„Niech Pan zachowa w was zawsze zachwyt i wdzięczność za dar wiary! I niech Najświętsza Maryja Panna wyjedna wam łaskę, aby wasza wiara była zawsze w drodze, aby miała tchnienie proroctwa i była bogata we współczucie” – zakończył Franciszek swą homilię.''
Na zakończenie Mszy św. Ojciec Święty położył złotą różę przed słynącą łaskami figurą Matki Boskiej Siedmiu boleści. Poprzez ten gest wyraził swoją szczególną cześć dla Maryi Panny.
s. Elżbieta Malicka







