W lutym, w naszej diecezji Doumé Abong-Mbang, odbywa się coroczna piesza pielgrzymka młodzieży, głównie osób, które z różnych przyczyn nie uczęszczają do szkół, do Sanktuarium Maryjnego Matki Bożej Dobrej Nadziei w Nguélemendouka. Pielgrzymkę tę zapoczątkował przed wielu laty młody jeszcze wówczas misjonarz a obecny ks. Biskup Jan Ozga. W tym roku odbyła się już 27. pielgrzymka. Sam ksiądz Biskup Jan przeszedł z młodzieżą całą diecezję wszerz i wzdłuż. Najdłuższa trasa pielgrzymki liczyła ponad 600 km i wymagała nawet przemieszczania się pirogami, czyli wyżłobionymi w drewnie łódkami. Trwała ona aż 16 dni.
Każdego roku w takiej pielgrzymce idą również nasze siostry. W tym roku do Doumé doszli pielgrzymi z dwóch pobliskich parafii, aby tam przenocować z niedzieli na poniedziałek, a następnie razem z pątnikami z Doumé wyruszyć rano w dalszą drogę. Do pielgrzymki dołączyła s. Małgorzata Lech z postulantkami, a nieco później dojechały na miejsce spotkania także s. Fabiana, s. Barbara i s. Grażyna. Wszyscy pielgrzymi pozostają w Sanktuarium przez trzy dni na modlitwie i Drodze Krzyżowej, dzieląc także radość z bycia razem, którą wyrażają poprzez śpiew i taniec.
Pielgrzymów, którzy zawitali do Doumé w niedzielę, trzeba było ugościć i przenocować. Parafia miała do dyspozycji kilkanaście materaców, które udostępniono zmęczonym już drogą pielgrzymom. Gdy w poniedziałek pielgrzymka ruszyła w dalszą drogę, nikt nie pomyślał o tym, by zamknąć i zabezpieczyć salkę, gdzie pielgrzymi nocowali.
Za dwa dni s. Fabiana otrzymała telefon z zapytaniem, czy przypadkiem nie kupiła ostatnio nowych materaców, bo późnym wieczorem zaprzyjaźniona z nami rodzina zauważyła, że pewien człowiek niesie na głowie aż trzy materace. Kto mógły mieć w Doumé aż trzy materace? Okazało się że były to już ostatnie materace pochodzące z niezamkniętej salki. Inne zostały skradzione wcześniej. Człowiek który je niósł był zupełnie nagi i wysmarowany olejem. Chodziło o to, że gdyby ktoś go złapał, mógłby się łatwo wyśliznąć i uciec.
To tylko jeden z przykładów, jak wygląda życie na misjach.
S. Rafała Raś

Kochani nasi, bliscy naszym sercom.
Do Bafoussam dotarły paczki przesłane nam kontenerem przez siostry z Centrum Misyjnego i chcemy podzielić z Wami naszą radość, do której przyczyniliście się Wy wszyscy - nasi ofiarodawcy. Z jednej strony widzimy Wasze troskliwe serca, które zadbały o to, aby tyle dobrych rzeczy dotarło do Centrum Misyjnego Sióstr Pallotynek. a z drugiej strony widzimy kameruńskie dzieci, młodzież, całe rodziny i ich radość, którą wyrażają całym ciałem. Jak piękny jest widok rozświetlonych szczęściem oczu, kiedy komuś spada prosto z “nieba” bluzeczka, spódniczka, spodnie, koszula, czapka czy buty … a w ich domu rodzinnym biedniusio, oj bardzo biedniusio. W tych błyszczących radością oczach można zobaczyć niebo.
Kochani darczyńcy misji pallotyńskich!
Za wasze serca na dłoni dziękujemy Wam naszą wierną modlitwą, dziękujemy codziennym “Anioł Pański” i przeżywaniem Drogi Krzyżowej teraz, w Wielkim Poście. Jesteście obecni w naszym życiu, bo dzięki Wam za wszystko wznosimy dziękczynienie do Boga.
Istnieje przekonanie, że kto wspomaga misje święte, temu Pan Bóg nie skąpi łask i nie odmawia jego prośbom. Życzymy więc wielu łask od Pana, abyście mogli wspaniale przeżywać każdy dzień Waszego życia. Niech Was nie opuszcza Boże błogosławieństwo.
Wspólnota Sióstr Pallotynek w Bafoussam wraz z ubożuchnymi tego świata.
Jak co roku diecezja Doumé zorganizowała pielgrzymkę młodych, na którą były zaproszone wszystkie parafie. Wspólnota naszych postulantek także wyruszyła na pielgrzymi szlak, towarzysząc młodym z parafii katedralnej. Trasa z Doumé do Ngelemenduka liczyła 75 km, które przeszliśmy w ciągu czterech dni. Było to moje pierwsze doświadczenie takiej pielgrzymki i przyznam, że te cztery dni marszu były dla mnie bardzo trudne. Tylko w Bogu miałam siłę i odwagę do dalszej drogi. Kiedy dochodziłam wieczorem do miejsca noclegowego, byłam tak zmęczona, że pytałam samą siebie, czy jutro będę w stanie iść dalej.
Czytaj więcej: Moje doświadczenie pielgrzymki do Matki Bożej








