Szczęść Boże! Wakacje dobiegają końca. Jak zawsze minęły bardzo szybko. Najbardziej martwią się tym dzieci i młodzież. W te ostatnie dni nasz mały domek w Woronowie był wprost oblegany przez pragnących się pożegnać, wyjeżdżających na studia świeżo upieczonych studentów. Było dużo radości i dymu z grilla, na którym piekły się kiełbaski. Muzyka nie bardzo chciała grać, bo wszystkie sprzęty się psuły, ale to nikomu nie przeszkadzało. Młodzież nie stęskniła się zbytnio za szkołą, ale za spotkaniami przy kościele jak najbardziej. Wszyscy żywo wspominają rekolekcje i pieszą pielgrzymkę z Berezy do Łagiszyna, w której brali również udział przedstawiciele naszej parafii z s. Natallią Dremo. Oby dało się zatrzymać przeżyte tam spotkania z Panem Bogiem i je kontynuować.
s. Natallia Dremo
Miejscem tegorocznych rekolekcji, które odbywały się w dniach od 20 do 28 sierpnia, był dom pielgrzyma w Trokielach. Wzięło w nich udział 40 osób. Młodzieży towarzyszyli ksiądz wikariusz Jan Wysocki SAC, kleryk Rusłan Pieckielun SAC i siostra Natallia Dremo, a także nowy gospodarz miejsca, ks. Jerzy Biegański. Tematem wiodącym był rok liturgiczny. W czasie konferencji Pan Bóg został przedstawiony jako Ten, który jest zawsze gotowy do dialogu z człowiekiem. Tymczasem, jak powiedział Fiodor Dostojewski: Istnieją trzy rzeczy których boi się większość ludzi: ufać,mówić prawdę i być sobą. Młodzież analizowała życiowe sytuacje, w których trudno być sobą i nie poddawać się narzucanym sobie zachowaniom. W tym roku niezapomnianym przeżyciem okazała się adoracja Najświętszego Sakramentu połączona z sakramentem pokuty; całe nabożeństwo rozpoczęło się scenką o synu marnotrawnym.
Jak głosi bardzo mądre powiedzenie, chrześcijanin powinien być do tańca i do różańca. Więc oprócz modlitwy i poważnych spotkań nie zabrakło okazji do wesołej zabawy, bycia razem i dzielenia się swoimi talentami. Przygotowywaliśmy scenki biblijne i kabaretowe. Były fantastyczne podchody z poszukiwaniem skarbu i loteria fantowa.
Czas rekolekcji minął oczywiście zbyt szybko i trudno nam się było rozstawać. Będziemy wspominać ten czas i czekać na następne rekolekcje do przyszłego roku.
s.Natallia Dremo z Woronowa na Białorusi

26 sierpnia, w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Gródku Jagiellońskim, podczas uroczystej Mszy świętej Jego Ekscelencja ks. Biskup Edward Kawa przedstawił parafianom nowego proboszcza – księdza Antoniego Kozaka. Dzień ten dostarczył wszystkim obecnym wiele radości i wzniosłych uczuć. Ks. Biskup, przedstawiając nowego pasterza, opowiedział o wielkim i dobrym sercu tego kapłana, jego wyrozumiałości i otwartości na każdego człowieka, mądrości i pokorze w przyjęciu decyzji ks. Arcybiskupa o mianowaniu go proboszczem w Gródku. Razem z wszystkimi modlił się ks. dr Michał Bajcar – poprzedni proboszcz, który przyjechał na zaproszenie ks. Antoniego, czym sprawił wielką radość parafianom.

Wszyscy obecni na Mszy świętej, powitali księży głośnymi brawami, a przedstawiciele parafii – dorośli i dzieci – dziękowali i składali życzenia. Nie zabrakło ciepłych, płynących z serca słów, wierszyków z ust dzieci i pięknej piosenki, której tytuł mówi sam za siebie – „Tobie musi wystarczyć Chrystus”.
Po Mszy świętej ks. Biskup i księża spotkali się z parafianami. Do Biskupa Edwarda podchodzili dorośli oraz dzieci, prosząc o błogosławieństwo i dziękując za obecność. Ks. proboszcz Antoni zapoznawał się z parafianami i dziękował za serdeczne powitanie. 
Ks. Michałowi parafianie dziękowali za jego pracę i życzliwość, obiecując pamięć modlitewną i zapraszając do kolejnych odwiedzin.
Jednym słowem było wspaniale. Dobry nastrój i pokój wypełniły ludzkie serca, a radosny uśmiech na długo zagościł na twarzach. Bardzo cieszymy się, że mamy nowego proboszcza, i że jest nim ksiądz Antoni Kozak.
Maria Lisowska, parafianka.
Od 7 sierpnia jestem z powrotem na ziemi kameruńskiej. Przyjechałam na swoją pierwszą misję do Nkol Avolo, gdzie pracowałam w 2012 roku. Od tamtego czasu prawie nic się nie zmieniło. Ci sami ludzie i wciąż te same problemy: brak prądu i dobrej drogi, żeby dojechać do miasta czyli stolicy Yaounde. 3 września rozpocznie się rok szkolny, więc każdego dnia na misję przychodzi dużo młodzieży i dzieci z rodzicami prosząc o pieniądze na szkołę, na zakup obowiązkowych mundurków i przyborów szkolnych.
Mój ośrodek zdrowia rozpocznie przyjmowanie chorych z dniem 1 września. Przede mną duża inwestycja - remont poczekalni dla chorych oraz mieszkań dla pielęgniarki i laborantki. Czas zrobił swoje a termity doszczętnie zniszczyły dach i sufity. W związku z tym czeka nas wiele pracy.
Dziękuję wszystkim za modlitwę i wciąż się jej polecam, szczególnie teraz, podczas niebezpiecznych prac na dachu. Wszystkim dobrodziejom, którzy wspierają mnie modlitwą, ofiaruję dar mojej modlitwy oraz wdzięczność mieszkańców małej wioski Nkol Avolo leżącej tylko 70 km od stolicy, ale bardzo dalekiej od cywilizacji.
S. Anita
W Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 15 sierpnia br., nowicjuszka s. Flora Raissa Dassi złożyła pierwsze śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Miało to miejsce w Instytucie Pallottiego w Yaoundé, stolicy Kamerunu. Eucharystii przewodniczyl Ks. Bp Jan Ozga z diecezji Doumé - Abong Mbang. W homilii ks. Biskup zaznaczył, ze jego obecność jest wyrazem wdzięczności za posługę Sióstr Pallotynek w diecezji, bowiem w tym roku mija 20 lat odkąd nasze Zgromadzenie podjęło w niej pracę.
Podczas liturgii s. Flora Raissa ofiarowała swe życie Panu Bogu, składając śluby zakonne w Zgromadzeniu Sióstr Pallotynek na ręce przełożonej Delegatury, s. Weroniki Sakowskiej; jako znak konsekracji otrzymała habit i Konstytucje Zgromadzenia. Dla wszystkich widoczna była przemiana s. Flory Raissy, która weszła do kaplicy prowadzona przez swoich rodziców w świeckim stroju, a wyszła z niej jako Pallotynka ubrana w habit i welon, otoczona swoimi współsiostrami.
Kiedy zapytałam Siostrę Neoprofeskę, jak przeżyła swą Pierwszą Konsekrację, odpowiedziała: "To było dla mnie doświadczenie zjednoczenia się z Jezusem. Jestem szczęśliwa, że zostałam Pallotynką, że Jezus Apostoł jest moim wzorem, a św. Wincenty Pallotti przykładem apostolstwa. Wierzę, że współpracując z Bożą łaską dochowam wierności..."
Wszyscy zebrani: kapłani, siostry zakonne, seminarzyści pallotyńscy, rodzina i przyjaciele s. Flory składali jej gratulacje pośród okrzyków i tańców radości, typowych dla kameruńskiej kultury. Była to również wielka radość dla całej Rodziny Pallotyńskiej i świadectwo, że charyzmat naszego Świętego Założyciela, Wincentego Pallottiego jest wciąż żywy i pociąga młodych. Wielki jest Bóg w swojej dobroci, którą okazuje obdarzając nas nowymi powołaniami. Niech Jego imię będzie błogosławione po krańce ziemi! A kolejne siostry Pallotynki niech z ciągle nowym entuzjazmem głoszą Dobrą Nowinę i dają świadectwo piękna i wielkiej wartości życia konsekrowanego.
s. Anna Kot Tak s. Anna Sęk zachęca dziewczęta do rozpoczęcia
przygody z Jezusem w Zgromadzeniu Sióstr Pallotynek



