,,Litwo! Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie, Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie."
O prawdziwości tych słów przekonałam się w ostatnią Wielkanoc, którą po raz pierwszy przeżywałam poza Polską, w Laurel w USA. Dało mi to sposobność odkrycia piękna i bogactwa naszej polskiej tradycji. Paradoksalnie odkryłam jej wartość, gdy jej zabrakło. Z góry zakładałam, że nie mam co liczyć na wielkanocne śniadanie, wiedziałam bowiem, że tradycja święconki jest bardzo nasza. Zaskoczyły mnie jednak dwa braki: absencja grobu Pańskiego i procesji rezurekcyjnej. Zawsze myślałam, że te dwa istotne elementy występujące w polskich kościołach są częścią liturgii i występują na całym świecie. O ile miałam obawy czy tu w USA budują grób to w zupełności nie wiedziałam, że procesja ogłaszająca Zmartwychwstanie nie jest integralną częścią Wigilii Paschalnej. Wcześniej dyskutowałam z różnymi osobami czy procesja rezurekcyjna powinna być rano czy po wieczornej liturgii. Teraz wam mówię cieszcie się, że w ogóle ją macie czy to rano czy w nocy.
Brak procesji nie oznacza jednak, że Pan Jezus nie zmartwychwstał. Liturgia Triduum Paschalnego wyglądała dokładnie tak samo, te trzy dni były również doniosłe i piękne jak w Polsce. W Wielki Czwartek ważnym momentem było umycie nóg. Należałam do szczęśliwej dwunastki w której byli mężczyźni i kobiety. Myślałam, że biorę udział w historycznym wydarzeniu, gdzie po raz pierwszy w dwunastce mogły znaleźć się kobiety. Tymczasem zostałam uświadomiona, że w parafii praktykują to już od paru ostatnich lat. Nie było składania życzeń kapłanom, może parafianie robią to osobiście gdzieś w ciągu dnia, ale nie było takiego momentu w czasie liturgii. Po Mszy w uroczystej procesji Najświętszy Sakrament został przeniesiony do specjalnie przygotowanego miejsca, który znajdował się poza kościołem w budynku, w którym mieści się parafialne przedszkole. Tam była możliwość czuwania do północy. W Wielki Piątek o godz. 15:00 była żywa Droga Krzyżowa przygotowana przez młodzież z parafii i z Pallotti High School. Młodzi tak dobrze to odgrywali, że mały chłopiec siedzący przede mną rozpłakał się nie rozumiejąc, że to się nie dzieje naprawdę. Chociaż pomyślałam sobie, że właśnie tego brakuje nam dorosłym, wiary, pamięci i świadomości, że Pan Jezus ciągle i nieustannie za nas umiera i zmartwychwstaje w Eucharystii. Wieczorem była Liturgia Wielkiego Piątku z adoracją Krzyża. Ludzie adorowali Krzyż przez ukłon, uklęknięcie lub pocałunek. Przejmujący był brak obecności Najświętszego Sakramentu w kościele. Tabernakulum pozostawało cały czas otwarte i jak wspomniałam nie było ciemnicy ani groby z Jezusem, po prostu umarł, nie ma Go. Tak pozostało do Wigilii Paschalnej. Nie było święconki, ani adoracji, nie było po co przychodzić do kościoła, Jezusa tam już nie ma. Rano w Wielki Piątek i Sobotę była ciemna jutrznia. Powróciliśmy na Wigilię Paschalną by pozwolić poprowadzić się przez Światłość Świata, wysłuchać historii zbawienia i doświadczyć Zmartwychwstania w chrzcie trójki młodzieży z Pallotti High School. Przez te wielkie dni pomagał nam w modlitwie chór parafialny, który ogłosił Zmartwychwstanie Jezusa przez ,,Alleluja” Haendla. Cieszę się z doświadczenia tej innej Wielkanocy. Pozwoliła mi ono odkryć piękno polskich tradycji oraz przekonać się na własnej skórze, że ,,inne” nie znaczy gorsze. Mam nadzieję, że będę o tym pamiętać, bo przede mną wiele ,,innych" Wielkanocy.
s. Małgorzata Lech
Kontakt
Centrum Misyjne Sióstr Pallotynek
ul. Wojciechowskiego 12
02-495 Warszawa
tel.(22)-662-48-34
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
konto misyjne - Afryka
56 1240 6218 1111 0000 4618 4036
konto - Wschód
97 1240 6218 1111 0010 6973 6222
konto w walucie EURO
73 1240 6218 1978 0010 5383 6714
Dokonując wpłaty na konto Centrum Misyjnego Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Apostolstwa Katolickiego (Siostry Pallotynki), zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych w celu obsługi darowizny oraz otrzymywania podziękowań i newslettera z informacjami o działalności Centrum Misyjnego.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Centrum Misyjne Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Apostolstwa Katolickiego z siedzibą w Warszawie. Podstawą prawną przetwarzania danych jest art. 6 ust. 1 lit. f RODO (prawnie uzasadniony interes administratora).
Masz prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania. W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania podziękowań czy newslettera, kontaktując się z nami pod adresem Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript..