Po rozpoczęciu pracy w Centrum Misyjnym naszego Zgromadzenia w Warszawie jako referentka misyjna, pomyślałam sobie dobrze by było odwiedzić nasze Siostry pracujące na Wschodzie. Jak się okazało, nie musiałam długo czekać na taki wyjazd. W pierwszej połowie czerwca 2014 r. Siostra Przełożona Prowincjalna Bernadetta Turecka zaproponowała mi wspólny wyjazd do naszych sióstr na Ukrainę. Nie ukrywam , że bardzo się ucieszyłam z takiej propozycji.
Po 15 godzinach jazdy autobusem z Warszawy do Żytomierza wiadomo jak się można czuć, ale szybko doszłyśmy do normy tym bardziej, że gościnność naszych Współsióstr była typowo pallotyńska. Cóż można, napisać o Ukrainie? Dziś w każdym Polskim domu o niej głośno a to z powodu „wojny" Kraj ten jest bardzo duży, nasze siostry pracują po stronie zachodniej, więc bezpośrednio nie są dotknięte stanem wojny, niemniej odczuwają lęk i niepokój. Pracujemy w Żytomierzu, Korostyszewie, Kamiennym Brodzie i w Gródku Jagiellońskim. Siostry wiele czasu poświęcają w parafii, prowadzą lekcje religii dla katolickich dzieci, szkółki języka Polskiego, organizują różne grupy apostolskie, zajmują się osobami starszymi opuszczonymi, organizują tez pomoc materialną dla biednych ludzi, różne kolonie wakacyjne itp.
Na zakończenie w towarzystwie księdza ukraińskiego udałyśmy się do stolicy do Kijowa, na Majdan trochę z sercem na ramieniu. Przeżyć tych nie da się przelać na papier. Pozwólcie , że w tym miejscu postawię kropkę. Resztę niech dopowiedzą zdjęcia. Módlmy się o pokój dla Ukrainy i całego świata.
s. Teresa Gieńko