Drodzy Dobroczyńcy i Drodzy Członkowie Ruchu Maitri.
Dziękuję Wam za Wasze dobre serce okazywane nam przez ostatnich 20 lat poprzez program „Adopcji Serca” w Rwandzie i Kongo RD. Podczas wydarzeń 1994 roku w Rwandzie życie ludzkie straciło wartość, człowiek zabijał człowieka i z tego powodu wiele krzyków, płaczu wdów i dzieci rozlegało się w całym kraju. Wielu misjonarzy nie powróciło do Rwandy, ci którzy wrócili byli świadkami strasznej nędzy ludzkiej. Wiele dzieci-sierot było zdesperowanych, bało się przyszłości, bez dachu nad głową, bez szkoły. Zycie nie miało sensu, a miłość nie miała już swojego miejsca w tym kraju.
Żyliśmy razem z tymi dziećmi w niepewności jutra, nie wiedzieliśmy jak pomóc, co będą dzieci jeść, jak będą mogły się kształcić. W EwangeIii Pan powiedział, że nas kocha „Ja jestem Ojcem sierot”. I oto daleko poza zasięgiem naszego wzroku znaleźliśmy otwarte ramiona i serca, które przywróciły nam nadzieję, dały miłość: to o Was Członkowie Ruchu Maitri mówię! Wy jesteście członkami ciała Chrystusa i rodziną w Kościele. Moi bracia i siostry proszą mnie, żeby z głębi serca podziękować za miłość, dobro i modlitwę, którą nam okazujecie na różne sposoby poprzez Rodziców adopcyjnych z Polski, Czech, Słowacji przez 20 lat.
Jak szczęśliwe dzieci w ramionach swych matek, tak nasze dzieci-sieroty znalazły się w waszych opiekuńczych ramionach. Bardzo was kochamy i niech Was Bóg błogosławi.
Dzięki Wam tysiące tych dzieci, a dziś dorosłych, mogą żyć godnie i również pomagać biednym dzieciom, jak wy kiedyś pomogliście im.
Tysiące dzieci, których los był bliski śmierci głodowej i krwawiących ran serca, dzięki Wam zostały uleczone i dotknięte Waszą miłością. Wiele z nich skończyło studia i pracują, zakładają swoje rodziny. Niech Bóg ma Was w opiece i Wam błogosławi.
Moglibyśmy pisać dzień i noc te historie. Dzięki Bogu i Wam udało nam się wyprowadzić na prostą drogę zniszczone, zdruzgotane, zgasłe życie tych dzieci. Dziękuję wszystkim Członkom Ruchu Maitri za 20-letni trud niesienia pomocy, dziękuję Rodzicom Dobroczyńcom i dziękuję Kościołowi, który zaprasza byśmy kochali się nawzajem, szczególnie tych najmniejszych i najbiedniejszych.
S. Marta Litawa, pallotynka



