ban10.png

Z porami roku u nas jest bardzo prosto, bo są tylko dwie: deszczowa, którą można nazwać, jak ktoś woli, zimą, i pora suszy, czyli lato. Każda z nich ma swoje dobre i słabe strony i najprościej byłoby, gdyby pani deszczowa i pani susza nie przedłużały swojego panowania. Przed nadejściem pory deszczowej nasilają się upały, a marzec to miesiąc, w którym temperatura jest najwyższa i susza osiąga apogeum.

Tegoroczna pora suszy już dzisiaj daje się nam we znaki! Do końca pory suszy zostały nam jeszcze dobre trzy miesiące! Takich upałów za mojego pobytu w Kamerunie jeszcze nie było! Nie spadła ani jedna kropla deszczu, a powinno padać pod koniec grudnia! Ten deszcz pada specjalnie dla kawy, która zakwita. Nie spadła ani jedna kropla wody, więc nie będzie urodzaju kawy! Tumany piasku z pustyni dają złudzenie ciągłej mgły, ale to tylko złudzenie, bo oczy nie bolą od mgły i patrząc w lustro, nie poznajesz siebie i pytasz: skąd te zaczerwienione i opuchnięte oczy? A to wszystko za sprawą harmattanu – bardzo suchego, gorącego i silnego północnego wiatru znad Sahary. Wiatr podobny do halnego z małą różnicą, że wieje znad pustyni w kierunku Oceanu Atlantyckiego i różowi niebo. Wszystko spowite jest piaskiem. Na naszym wschodzie noce i ranki są bardzo zimne i to jedyny moment, w którym wszystko, co żyje choć trochę, oddycha zimnym powietrzem. Temperatura w nocy spada do 12°C, w dzień przekracza 40°C, i każdy, kto żyje, szuka cienia... Słońce wschodzi pomarańczowe, a w południe jest rozżarzoną kulą koloru wyblakłej cytryny. A zachody po prostu przecudne! Natomiast ziemia koloru cegły zmienia się w pył, który w niektórych miejscach sięga do kostek!
3a ziemia w czasie suszy
Nasze studnie jeszcze nie wyschły i myślę, że nie wyschną, a nasze źródło, tak mówią, w porze suszy daje więcej wody niż w porze deszczowej! Cóż, jesteśmy wybrańcami, bo mieszkamy w najbardziej zielonym miejscu Afryki i choć dozujemy wodę, jak na razie nikt nie cierpi na jej brak. Biorąc prysznic, myślę sobie, że jestem w stanie umyć się w jednym wiaderku wody. Niejeden raz tak robiłam! Potem można wyprać jeszcze fartuch i wyszorować buty... i te zaoszczędzone wiaderka wody mogłabym przetransportować do nękanej suszą Somalii i uratowałabym niejedno życie.

Siedzę sobie w Kamerunie, podlewam na dodatek ulubione kwiatki i mogę prosić Boga o deszcz dla Rogu Afryki, o mądrość dla tych, od których w tym świecie prawie wszystko zależy. Jak to jest, że Grecja dostała i dostaje ogromne pieniądze, bo jej mieszkańcy żyli ponad stan, a ludy Afryki, które znalazły sie na granicy śmierci głodowej, otrzymują znikomą pomoc? Brak deszczu i upały dochodzące do 50°C przemieniają pola i pastwiska w pustynię. Powysychały wodopoje i rzeki. Tegoroczna susza w Rogu Afryki jest najgorszą od 60 lat. Głód zagraża 12 milionom ludzi. Najbardziej dotkniętym suszą krajem jest Somalia. Zdjęcia, które oglądałam, przerastają moje wyobrażenia suszy. I cóż znaczy nasza susza w Kamerunie i nasze problemy?
3b cierpiące dziecko w czasie suszy
Rejony suszy są na dodatek terenami ciągłych walk i tlącej się wojny domowej, gdzie problemy polityczne potęgują skutki katastrofy naturalnej. Ludzie uciekają – jedni przed wojną domową, która wybuchła w 1991 roku i ciągle trwa, inni przed suszą w poszukiwaniu wody, jedzenia, bezpieczeństwa... a przede wszystkim chcą przetrwać, ratować życie swoje i najbliższych. Wędrują w upalnym słońcu tygodniami, zostawiając na pustyni dzieci i tych, którzy dalej iść nie mogą... i docierają do Dadaab.
Dadaab to obóz dla uchodźców na północnym wschodzie Kenii – największy na świecie. Zaplanowany był na 90 tysięcy ludzi, aby pomóc ofiarom wojny domowej. Dzisiaj mieszka w nim prawie 500 tysięcy. Przyjmuje się tam około tysiąca osób dziennie. Obóz to niekończąca się pustynia usiana tysiącami namiotów, szałasów skleconych z czego tylko się da... Zadaję sobie pytanie: jak można tam żyć? Organizacje międzynarodowe, które się nim zajmują, biją na alarm i głowią się, jak tym ludziom pomóc. Udzielanie wsparcia w postaci żywności, lekarstw czy dostaw wody nie rozwiąże wszystkich problemów osób tam przebywających. Cały obóz to ziemia niczyja. Uchodźcy nie mają prawa go opuszczać, nie mają także możliwości powrotu do ojczyzny ciągle pogrążonej w wojnie i pozbawionej rządu. Niektórzy żyją tam już 10 lat i nazywają to miejsce swoim domem. Widać do wszystkiego i do każdych warunków idzie przywyknąć...
Inny obóz to Dollo Ado w Etiopii na granicy z Somalią. Co go wyróżnia spośród innych obozów dla uchodźców? Przebywa tam obecnie ponad 130 tysięcy uchodźców z Somalii, a 80% z nich to dzieci i co czwarte dziecko ma mniej niż 5 lat. Codziennie umiera tutaj 15 i więcej dzieci. Panujący głód jest nazwany największym kryzysem humanitarnym całego pokolenia.

PS Podpisuję się pod wypowiedzią Boba Geldofa: „Brak prawdziwych liderów na świecie sprawił, że 13 milionów osób, istnień ludzkich umiera na naszych oczach, na ekranach telewizorów”... I ja nic nie mogę zrobić, jestem bezsilna...

Ze wspomnień s. Judyty

Kontakt

Centrum Misyjne Sióstr Pallotynek

ul. Wojciechowskiego 12

02-495 Warszawa

tel.(22)-662-48-34 

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

 

konto misyjne - Afryka

56 1240 6218 1111 0000 4618 4036

konto - Wschód

97 1240 6218 1111 0010 6973 6222

konto w walucie EURO

73 1240 6218 1978 0010 5383 6714

Dokonując wpłaty na konto Centrum Misyjnego Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Apostolstwa Katolickiego (Siostry Pallotynki), zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych w celu obsługi darowizny oraz otrzymywania podziękowań i newslettera z informacjami o działalności Centrum Misyjnego.

Administratorem Twoich danych osobowych jest Centrum Misyjne Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Apostolstwa Katolickiego z siedzibą w Warszawie. Podstawą prawną przetwarzania danych jest art. 6 ust. 1 lit. f RODO (prawnie uzasadniony interes administratora).

Masz prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania. W każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania podziękowań czy newslettera, kontaktując się z nami pod adresem Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.. 

Szczegóły znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

Zapraszamy na:

www.misjepallotynek.pl 

św. Wincetnty Pallotti

19.png

INTENCJA MISYJNA

Wrzesień 2026

Módlmy się

o sprawiedliwe

i zrównoważone

zarządzanie wodą,

zasobem niezbędnym

do życia,

aby każdy miał

do niej równy dostęp.

Siostry Pallotynki w Afryce

1 5 procent

dziękują za 1,5%

1.png

Centrum Misyjne Sióstr Pallotynek 2014. All rights reserved

Powerd by PUSHMEDIA - Kliknij dobre media 

Vinaora Visitors Counter