ban1.png

Rozaniec

Białoruś

 Kamerun 

 Ukraina 

 Rosja 

 Rwanda i Kongo 

 

Z  Ż Y C I A  N A S Z Y C H  W S P Ó L N O T

 • R O S J A

Światowe Dni Młodzieży 2016 - Opowieść o wyjeździe

     Do wyjazdu na Światowe Dni Młodzieży zaczęliśmy się przygotowywać już jesienią 2015 roku ... aż nadeszły ekscytujące dni wyjazdu. W tym roku spotkanie młodych zostało podzielone na dwa etapy. Pierwszym był tydzień spotkań w diecezjach, kiedy to mieszkaliśmy u rodzin, a drugim – bezpośrednie spotkanie w Krakowie.
    Pielgrzymi z naszej parafii dołączali do innych grup i docierali do Polski różnymi szlakami. Nasza grupa spędziła pierwszy dzień w Olsztynie, mieście, które leży niedaleko Gdańska i niedaleko Kaliningradu po drugiej stronie granicy. W olsztyńskiej parafii pw. Św. Anny serdecznie przyjęli nas duszpasterze i rodziny, w których nas zakwaterowano na czas pobytu w diecezji. Okazało się, że nasze parafie mają wspólną Patronkę. Wspólnota parafialna i osoby, które nas przyjmowały były tak gościnne, że szybko się zaprzyjaźniliśmy. Nawet język nie był przeszkodą, w rodzinach rozmawialiśmy po polsku, bo niektórzy już ten język znali, a inni byli w trakcie uczenia się.
    Do naszej grupy przydzielono wolontariuszy, którzy pomagali nam przeżyć to ciekawe i pełne wydarzeń spotkanie. Czekało nas zwiedzanie zamku i miasta, w którym żył i pracował Mikołaj Kopernik, wyjazdy na łono natury a nawet piesza pielgrzymka do wioski, gdzie w 1877 r. objawiła się Najświętsza Maryja Panna. Trafiliśmy także na odpust parafialny.
Po upływie tygodnia przyszedł czas pożegnania z rodzinami, które z taką serdecznością otworzyły dla nas drzwi swoich domów. Tak się zżyliśmy i zaprzyjaźnili, że pożegnanie nie było łatwe.
Ośmiogodzinny przejazd autokarem do Krakowa minął jak chwila, dzięki grupie pielgrzymów z Łotwy, z którymi zapoznaliśmy się w drodze. Ich życzliwość i otwartość rozgrzały nasze serca i w krótkim czasie staliśmy się przyjaciółmi.
    W Krakowie czekał na nas bogaty program. Każdego dnia uczestniczyliśmy w rekolekcjach w języku rosyjskim, prowadzonych w dwóch grupach, gdyż młodzieży, która przyjechała z krajów byłego Związku Radzieckiego było tyle, że żadna świątynia nie zmieściłaby wszystkich jednocześnie. Zajęcia prowadzili bp. Klemens Pikkel z diecezji św. Klemensa i bp. Kirył Klimowicz z diecezji św. Józefa. Każdego dnia zwiedzaliśmy stare miasto, świątynie, których w Krakowie jest mnóstwo i uczestniczyliśmy we Mszy św. Zawsze była możliwość przystąpienia do sakramentu pokuty.
Kraków w tych dniach stał się miejscem, gdzie krzyżowały się liczne narody, języki i kultury. Ciągle poznawaliśmy nowych ludzi i zyskiwaliśmy nowych przyjaciół, dzieliliśmy się naszymi doświadczeniami i naszą radością z braćmi z różnych zakątków świata.
    Punktem kulminacyjnym wszystkich dni były wydarzenia mające miejsce w Kampusie Miłosierdzia – tak nazywało się pole, na którym ponad półtora miliona ludzi zebrało się na Drogę Krzyżową, nocne czuwanie i Mszę św. pod przewodnictwem Papieża Franciszka. A dotrzeć do kampusu można było tylko pieszo, pokonując 10-15 kilometrów i zaliczając tym samym małą pielgrzymkę.
Czas spędzony na Spotkaniu Młodzieży przeminął bardzo szybko, jednak i te dni i nowi przyjaciele pozostaną w naszej pamięci. Z wieloma z nich podtrzymujemy kontakt i czekamy na odwiedziny.
Mamy nadzieję, że lepiej to, co przeżyliśmy, pokażą Wam świadectwa naszych parafian, którzy uczestniczyli w tej wyprawie i pielgrzymów, którzy dołączyli do nas w drodze.

1r 2r 3r  

Świadectwa pielgrzymów

    Realizując swoje marzenia o wzięciu udziału w Spotkaniu młodzieży, znalazłam u Boga odpowiedzi na swe pytania i stałam się mądrzejsza w wielu kwestiach. Jestem bardzo wdzięczna tym, którzy nam pomagali, towarzyszyli i modlili się za nas. Jestem zachwycona tym wyjazdem, ale mam także pewne uwagi. W wymiarze duchowym – temat miłosierdzia był zrealizowany w słowach, ale nie w czynach, chociaż miłosierdzie to coś bardzo konkretnego. W wymiarze organizacyjnym wszystko było nieźle; zorganizować spotkanie dla dwóch milionów osób to trudne wyzwanie, tutaj trudno mieć zastrzeżenia co do zakwaterowania i wyżywienia. Ale były momenty, kiedy obawiałam się o swoje życie i życie innych. Mam na myśli złą organizację, niewłaściwe kierowanie masami ludzi i transport. Bezpieczeństwo przede wszystkim, przecież chodziło o młodzież i dzieci. Było mi też bardzo przykro, że z powodu słabego zdrowia nie mogłam dotrzeć na Kampus Miłosierdzia, bo nie było środków transportu, żeby podwieźć ludzi, którzy nie mogli dojść piechotą.

***

    Spotkanie bardzo mi się podobało. Polacy przyjmowali nas bardzo gościnnie, czasami nawet jak prezydentów czy królów – zwłaszcza w rodzinach. Program w diecezji był niezwykle bogaty: ciekawe spotkania, adoracje. W Krakowie nie podobało mi się to, że grupa rosyjska została podzielona. To sprawiło, że z wieloma osobami nie mogliśmy się spotkać. Oprócz tego po zajęciach rodziły się dyskusje między grupami co u kogo było lepsze. Jestem zdania, że lepiej siedzieć na podłodze, czy nawet na zewnątrz, ale powinniśmy być razem. Program spotkania z papieżem był wspaniały. Ogólnie pozostały mi dobre wrażenia, których nigdy nie zapomnę. Dziękuję, Krakowie!

***
    Takie spotkanie, to zawsze wyzwanie dla siebie i swoich możliwości, to ofiara i dobra szkoła dla osoby wierzącej. Ja sam wracam za każdym razem odmieniony, myślę inaczej i widzę inne możliwości. „Nie mylcie szczęścia z kanapą” – powiedział Papież. To zdanie będzie teraz moim mottem na kilka następnych lat. Gdy chodzi o organizację i wyżywienie – daję 3 punkty, transport – 3 punkty. Sadzę, że takich spotkań nie powinno się organizować w mieście, gdzie nie ma metra. A o. Paweł i s. Agata, którzy nam towarzyszyli, to po prostu bohaterowie tego czasu. Brawo! I wy wszyscy jesteście super! Bardzo się cieszę, że was poznałem i spędziłem z wami te dni.

***
    Dla mnie możliwość wzięcia udziału w tym spotkaniu to wielkie osiągnięcie. Mogłam zobaczyć, jak ogromny jest świat i jak wspaniali są ludzie; uświadomić sobie, że świat nie ma granic i że mimo różnic językowych i innych ludzie zjednoczeni przez Boga chcą Go słuchać, chcą dla Niego się zmieniać. Wszystko było wspaniałe. Oczywiście przykro, że nie udało się zobaczyć Papieża, ale można było go usłyszeć! Teraz właśnie rozmyślam nad tym, jak wyjść ze „strefy komfortu” i czy w ogóle jest mi potrzebna kanapa. Będę rozważać to, co usłyszałam, zmieniać się choć trochę, decydować, jak mam okazywać miłosierdzie. Nigdy nie zapomnę o. Pawła i Kampusu Miłosierdzia, który w moim życiu jest teraz symbolem wiary, wytrwałości, cierpliwości i opoką w życiowych trudnościach. I oczywiście bardzo się cieszę, że mogłam wszystkich poznać.

 S. Agata Browarczyk SAC

• U K R A I N A

    S. Jolanta Wagner ze wspólnoty w Żytomierzu zorganizowała w Deniszach rekolekcje dla osób niepełnosprawnych. Trwały one od 16 do 26 maja i połączone były z rehabilitacją, co w przypadku tej grupy osób jest niezwykle ważne. Uczestniczyły w nich 32 osoby razem z wolontariuszami. W ciągu roku grupa niepełnosprawnych spotyka się z s. Jolantą raz w miesiącu przy katedrze w Żytomierzu. Siostra odwiedza ich poza tym w domach rodzinnych.

4u     5u

• B I A Ł O R U Ś               

    Wakacyjne wspomnienia z Berezy

    Wakacje na Białorusi trwają aż trzy miesiące – od 1 czerwca do 31 sierpnia. Jest już tradycją, że w tym czasie w ramach pracy duszpasterskiej organizujemy obozy dla dzieci i młodzieży nazywane wakacjami z Bogiem. Pierwszy z nich rozpoczął się 6 czerwca br. w parafii pw. Najświętszej Trójcy w Berezie. Nasza siostrzana wspólnota i księża pallotyni posługujący w Berezie oraz kilka osób świeckich zorganizowało obóz dla najmniejszych parafian. Był to czas pełen zabawy i radości przeżywany z Bogiem. Dzieci brały czynny udział w codziennej Mszy świętej, nabożeństwie „Koronki do Bożego Miłosierdzia” oraz w katechezie, którą prowadziły s. Natalia Pieckielun SAC i s. Olga Rynkiewicz SAC. S. Elżbieta Tkacz SAC i dwie panie świeckie przygotowywały smaczne posiłki dla uczestników obozu.

6b 7b 8b

     49 dzieci w wieku od lat czterech do jedenastu mogło wykazać się własną twórczością w kółkach zainteresowań. Na przykład w kółku „Gitara” uczyły się grać na tym instrumencie; w kółku „Umiejętne ręce” próbowały robić różne cuda z papieru; w kółku „Nauka języka polskiego" uczyły się mówić i pisać po polsku, zaś w kole „Ministranci”, prowadzonym przez ks. Denisa Krywanosau SAC, mali chłopcy przygotowywali się do posługi ministranckiej.

    Podczas obozu odbyły się zawody piłki nożnej i nauka pieczenia ciastek. A jeśli do tego wszystkiego dodać dobry nastrój uczestników obozu, to odpoczynek udał się wyśmienicie.

9b 10b 11b

    Miesiąc lipiec to szczególny czas pielgrzymowania do miejsc świętych. Na Białorusi takim wyjątkowym miejscem jest Budsław, gdzie znajduje się narodowe sanktuarium Matki Bożej Budsławskiej – Patronki Białorusi. Zajmuje ono centralne miejsce w życiu Kościoła w tym kraju. Młodzież z naszej parafii uczestniczyła w pieszej pielgrzymce z Baranowicz do Budsławia. Zgromadzenia zakonne, pracujące na Białorusi, miały możliwość zorganizowania w Budsławiu 1 i 2 lipca br. tzw. namiotów powołaniowych. Nie zabrakło oczywiście namiotu pallotyńskiego, gdzie pielgrzymi mogli uzyskać informacje o Zjednoczeniu Apostolstwa Katolickiego, Stowarzyszeniu Apostolstwa Katolickiego i Zgromadzeniu Sióstr Misjonarek Apostolstwa Katolickiego. Czasopisma, kalendarze, foldery powołaniowe przygotowane w języku białoruskim rozchodziły się jak ciepłe bułeczki. Specjalną atrakcją naszego namiotu były chrusty usmażone i rozprowadzane przez s. Natallię Dremo SAC i s. Olgę Rynkiewicz SAC. Tysiące chrustów przyciągały wielu... Na główne uroczystości 1 i 2 lipca do Budsławia wyjechała z Berezy pielgrzymka autokarowa, w której brała udział s. Elżbieta Tkacz SAC.

    Obóz dla młodzieży z parafii trwał od 25 lipca do 4 sierpnia i odbywał się w Damaczewie, a uczestniczyły w nim 23 osoby z Berezy i Sichniewicz. Młodzież podczas „wakacji z Bogiem” przeżyła istotne wydarzenia roku liturgicznego. Przez codzienną modlitwę, na Eucharystii i konferencjach tematycznych przygotowywała się do przeżywania poszczególnych okresów liturgicznych i przypadających w nich świąt. Nie zabrakło pogodnych wieczorów i interesujących zabaw, które miały na celu pomóc młodym bardziej zjednoczyć się z Bogiem i między sobą. Odpowiedzialnymi za przygotowanie i poprowadzenie tego obozu byli s. Olga Rynkiewicz SAC i ks. Denis Krywanosau SAC.

    18 sierpnia wyruszyła z Berezy XIV piesza pielgrzymka do sanktuarium Matki Bożej Królowej Polesia w Łagiszynie. Przez 4 dni uczestnicy pielgrzymki z Berezy, Woronowa, Hermaniszek, Mińska, Brześcia, Szereszewa, Prużan, Iwacewicz, Pińska i wielu innych białoruskich miejscowości przeszli 120 km. Wśród pątników były nasze siostry: s. Natallia Dremo SAC, s. Natalia Pieckielun SAC i s. Olga Rynkiewicz SAC. W tym samym czasie do Łagiszyna zdążali pielgrzymi z Baranowicz. W Łagiszynie 21 sierpnia witał pielgrzymów przed bramą Miłosierdzia kustosz sanktuarium – ks. Tadeusz Szyszko. Wieczorem Mszę świętą koncelebrowali kapłani uczestniczący w pielgrzymce pod przewodnictwem biskupa pomocniczego diecezji pińskiej Kazimierza Wielikosielca. Homilię wygłosił biskup piński Antoni Dziemianko. Po homilii odbyło się uroczyste odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych. Po Mszy św. wyruszyła procesja eucharystyczna z obrazem Matki Bożej. Uczestnicy procesji ze śpiewem uwielbienia na ustach i z zapalonymi świecami oddawali cześć Jezusowi i dziękowali za wszelkie łaski, które wyprasza im Maryja. Procesja zakończyła się uroczystym indywidualnym błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem, którego Ksiądz Biskup udzielał każdemu przechodzącemu przez Bramę Miłosierdzia. Po Eucharystii odbył się koncert muzyczny grupy „Krok za Krokiem” z Brześcia i Baranowicz. Po koncercie rozpoczęła się adoracja Najświętszego Sakramentu „Noc dla Pana”. Dzień 22 sierpnia obchodzony jest jako uroczystość ku czci Matki Bożej Królowej Polesia. Tego dnia uroczystej Eucharystii przewodniczył biskup piński Antoni Dziemianko, zaś homilię wygłosił biskup pomocniczy diecezji pińskiej Kazimierz Wielikosielec. Mszę św. koncelebrowali także biskup pomocniczy diecezji grodzieńskiej Józef Staniewski, biskup pomocniczy archidiecezji mińsko-mohylewskiej Aleksander Jaszewski i wielu kapłanów. 

   12b 13b

    Oprócz pielgrzymów, którzy przywędrowali pieszo, przybyły również pielgrzymki autokarowe i indywidualni pielgrzymi z różnych stron kraju. Tradycyjnie do Matki Bożej Królowej Polesia dotarła pielgrzymka autokarowa z Berezy wraz z s. Elżbietą Tkacz SAC.


s. Elżbieta Tkacz SAC

 

PODAJEMY NUMER KONTA, NA KTÓRE MOŻNA WPŁACIĆ PIENIĄDZE PRZEZNACZONE

NA POMOC DLA KRAJÓW WSCHODU: 97 1240 6218 1111 0010 697 36 222 

11

                               

2

      Z końcem sierpnia 2016 roku s. Teresa Gieńko i

  s. Mieczysława Długołęcka kończą swoją 

  posługę w Centrum Misyjnym i podejmą

  nowe zadania – s. Teresa w Poznaniu,

  s. Mieczysława w Piszu.

3    

4

      Nową „załogę” Centrum tworzyć będą

  od 1 września: s. Ludwika Jastrzębska

  i s. Małgorzata Wyrodek we współpracy

  z s. Ritą Kot, która pozostaje

  z poprzedniego składu.   

 

      Naszym drogim Poprzedniczkom, których dzieło będziemy kontynuować, życzymy obfitych łask Pana na czekające Siostry zadania i z wielką wdzięcznością dedykujemy piosenkę "Szukajmy Boga z potrzeby serca" z repertuaru zespołu "Jagiellonia". 

   


20290420.2To już po raz drugi w historii Pallotynek w Kamerunie przeżywałyśmy pierwsza profesje jednej z siostr Kamerunek. Nowicjuszka Léa-Nadège Biabi à Yombi złożyła pierwsze śluby w kaplicy Domu Delegatury w Doumé. Dla nas wszystkich był to dzień radości, dzień oczekiwany przez nią samą, przez jej rodzicow, najbliższych także nasze wspólnoty. Kaplica była wypełniona po brzegi. Cieszyło to szczególnie te, które ją budowały: s. Fabianę i s. Weronikę. Kiedy budowały ten dom, zaplanowały wielką kaplicę z myślą że tutaj w przyszłości nowicjuszki będą składać pierwsze śluby. Ich pragnienie znalazło swoje wypełnienie w Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Panny Maryi w 2016. Liturgii przewodniczył Ks. Jules Nkodo, Regionał Ksieży Pallotynów. Nasza młodzież zakonna tzn. Kandydaci/kandydatki, nowicjusze/nowicjuszki tworzyli wspaniały chór wielojęzyczny wielbiąc Pana w ewondo, maka, foufoulde; wielbiac go na bębnach, tam-tam, kastanietach. Wiele momentów liturgii poruszało serca wszystkich, szczególnie rodziców i rodzeństwo; łzy radości i wzruszenia płynęły po ich twarzach. Na początku Eucharystii, rodzice udzielili błogosławieństwa swojej córce. Po homilli nadszedł moment pierwszej konsekracji wypowiadanej radośnie przez s. Lée-Nadège: « poświęcam sie całkowicie i dobrowolnie Bogu, mojemu Panu i postanawiam żyć w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie… w tym Zgromadzeniu staje do dyspozycji Kościoła…» A potem poświęcenie habitu i welonu…. I po chwili s. Léa-Nadège weszła do kaplicy przyodziana w habit Sióstr Pallotynek. Ze wszech stron rozlegały sie okrzyki i oklaski radości, Siostra przełożona delegatury, pozostałe współsiostry, kapłani i rodzina skladali gratulacje i życzenia. Nadszedł moment procesji z darami ofiarnymi, w ktorej posuwali sie do oltarza członkowie rodziny niosąc ananasy, planteny, koguta; prowadząc środkiem kaplicy dorodną kozę. Na koniec Eucharystii, s. Grażyna Wojnowska wyraziła wdzięczność wszystkim gościom, a po niej s.Léa-Nadège podziękowala rodzicom za wychowanie i świadectwo chrzescijańskie oraz wychowawczyniom postulatu i nowicjatu za matczyną troskę w procesie formacji. Po błogosławieństwie końcowym wszyscy zebrali sie w jadalni i na werandzie, na stolach rożnorodność dań i potraw zachęcała do ucztowania. Radość wyrażała się w tańcach bafia, śpiewach, prezentach. Ojciec S. Léi-Nadège w swoim przemowieniu chwalił Boga za dzieło ewangelizacji Pallotynów i Pallotynek, pierwszych zwiastunów dobrej nowiny w Kamerunie; zaznaczył, że jest dumny, że jego córka stała sie Pallotynką. Odśpiewany wspólnie Magnificat uwieńczyl to wspaniałe i wielkie wydarzenie.
s. Anna Kot

20.0620.05

11.0811„Ludzie zawsze gdzieś na siebie czekają, czy to na środku pustyni, czy w wielkim mieście. Gdy ich drogi się przetną, a spojrzenia spotkają, przeszłość i przyszłość tracą znaczenie. Istnieje tylko ta jedna jedyna chwila i niesamowita pewność, że wszystko, co na niebie i na ziemi, zapisane zostało tą samą Ręką. To Ona powołuje do życia Miłość i dla każdego człowieka, który pracuje, odpoczywa i szuka szczęścia na tym świecie, stworzył bratnią duszę. Bez tego straciłyby sens ludzkie marzenia” /Paulo Coelho/

Dla tych ludzi bratnią duszą stały sie Siostry, które obdarowały ich albami.

Tak niewiele trzeba by inni byli bardziej szczęśliwi...

 

,,Idźcie jako misjonarze, by nieść przesłanie o czułości i miłosierdziu Ojca i naśladujcie przykład Jezusa, docierając do innych w duchu szacunku i otwartości, aby dzielić się z nimi darami, jakie sami otrzymaliśmy” (Przesłanie wideo papieża Franciszka na 51. Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny w Cebu na Filipinach).

Kontakt

Centrum Misyjne Sióstr Pallotynek

ul. Wojciechowskiego 12

02-495 Warszawa

tel.(22)-662-48-34 

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

 

konto misyjne - Afryka

56 1240 6218 1111 0000 4618 4036

konto - Wschód

97 1240 6218 1111 0010 6973 6222

konto w walucie EURO

73 1240 6218 1978 0010 5383 6714

 

Zapraszamy na:

www.misjepallotynek.pl

 

Adopcja Serca Ruch "Maitri"

www.maitri.pl

św. Wincetnty Pallotti

9.png

INTENCJA MISYJNA

2020 07

Siostry Pallotynki w Afryce

1

dziękują za 1%

1.png

Centrum Misyjne Sióstr Pallotynek 2014. All rights reserved

Powerd by PUSHMEDIA - Kliknij dobre media 

Vinaora Visitors Counter